przynajmniej nie bedzie problemu z opieką podczas naszego ewentualnego urlopu, moze nawet sami nas na niego wygonią (mama juz przepadła od pierwszej chwili gdy ujrzała chudego)
Vanicca pisze:No no Ty uważaj <mrgreen> . Dziadki jak się zakochują to w TYM KONKRETNYM KOCIE i tego właśnie najchętniej by zaadoptowali. Sama to przerabiam...
U nas Teściu był od zawsze anty kot a teraz...., czesto jak jestem w pracy mam telefon od niego że akurat był w pobliżu i wpadł na inspekcje, czy aby czasem kot nie ma pustej miski no i musi go wytarmosić bo aż się sam Niko o to prosi <mrgreen>
Moja babcia płacze za każdym razem kiedy zabieram Haritę po dłużyszm pobycie typu 2 tyg na wakacje... Więc wiecie wtedy przestaje to być zabawne, czy przyjemne...