elwiska3 pisze: ↑18 mar 2020, 20:50
Prawdziwe rodzeństwo
Moje dzieciaki tez się tłuką
Tłuką, tłuką. Aż czasem trudno uwierzyć, że to dziewczynki. Czasem się zapędzają i muszę odwracać uwagę. Ale zastraszania nie ma. Szybko im przechodzi. Na szczęście. A chwilę później jak gbyby nigdy nic
Ta, u mnie podobnie i zazwyczaj to Kaliska jest inicjatorem, a potem wrzask, że chłopak ją bije... a potem sobie razem idą do misek
Wymieniłam fotele na wygodniejsze. Stare nie były zniszczone to wystawiłam na balkon bo stwierdziłam, że sprzedawanie za grosze nie ma sensu.
I teraz tak dziewczynki się plażują:
yamaha pisze: ↑19 mar 2020, 19:16
Ale czekaj no, bo ja czegos chyba nie skumalam...
Ze niby te dwa szare fotele to sa ZNISZCZONE gdzies ?
Napisałam przecież, że nie zniszczone
Ale one takie sobie są. Do biurek kupiłam takie fajne ergonomiczne, bo już nie dawałam rady z kręgosłupem. A na te szare nie mam miejsca w mieszkaniu już.
Nie chciało mi się szarpać i sprzedawać za jakieś nieduże pieniądze bo ludzie zawsze chcą taniej i jeszcze zawiązać kokardkę i przywieźć. To wystawiłam na balkon i kotki mają.
Swoją drogą to muszę tam posprzątać, ale znowu idzie ochłodzenie