Nie wiem
To mały gabinet i nigdy się nie umawiałam na godzinę konkretną. Tylko na kastrację.
Dzisiaj tez zadzwoniłam rano , że będziemy. Ale nie spodziewałam się tłumu ludzi bez maseczek, 3 piesków i kota
Ja bym raczej w poniedziałek nie jechała, zawsze po weekendzie jest więcej ludzi. Albo sobie zadzwoń najpierw i zapytaj ile ludzi mają i od razu byś jechała gdyby akurat nie było tłoku.
U nas każdego dnia, nawet w poniedziałki są u weta tzw. "luźne godziny". A konkretnie13.30-15.00. Poranni pacjenci już sobie poszli, a właściciele tych, którzy zamierzają przyjść w godzinach popołudniowych to albo gotują lub jedzą obiad albo jeszcze z pracy nie wrócili. W tych godzinach nigdy nie ma tłoku. Spróbuj wybadać, może i u Was jest podobnie.
elwiska3 pisze: ↑29 cze 2020, 19:47
Dzisiaj przejeżdżałam obok pani doktor i było pusto tylko kota ze sobą nie miałam.
Jedziemy jutro - Ok 9.30
Dzisiaj dałam Karmelkowi odrobaczenie.Teraz śpi sobie w szafie TZ
Elwisko, nie chciałabym Ci psuć planów, ale jeżeli dziś odrobaczenie to szczepienie (bo na szczepienie jedziesz, tak?) za tydzień bym dopiero zrobiła. Niech organizm poradzi sobie z trucizną na robaki, po co go obarczać teraz szczepieniem
elwiska3 pisze: ↑29 cze 2020, 19:47
Dzisiaj przejeżdżałam obok pani doktor i było pusto tylko kota ze sobą nie miałam.
Jedziemy jutro - Ok 9.30
Dzisiaj dałam Karmelkowi odrobaczenie.Teraz śpi sobie w szafie TZ
Elwisko, nie chciałabym Ci psuć planów, ale jeżeli dziś odrobaczenie to szczepienie (bo na szczepienie jedziesz, tak?) za tydzień bym dopiero zrobiła. Niech organizm poradzi sobie z trucizną na robaki, po co go obarczać teraz szczepieniem
Zgadzam się z Mago, nasza pani doktor też zawsze mówi, żeby ok. tygodnia odczekać...
No to niepotrzebnie wczoraj ta tabletkę mu podałam.
Nie pojechaliśmy dzisiaj - mogę się jeszcze wstrzymać ale nie wiem czy tydzień bo od poniedziałku do pracy wracam.
Zobaczymy jak nam się tydzień poukłada. mam wolny teraz jeszcze czwartek i piątek - ale teraz zasiałyście we mnie ziarno niepokoju