To oczywiste, ze zadne niezgodnosci z narzuconym wzorcem nie zmienia moich uczuc do niej. Pytam tak z ciekawosci.
Dla mnie moja Mrunia jest idealem <zakochana>
Wymiziam ja od Ciebie, jak sie tylko obudzi, w tej chwili moe malenstwo spi, wyglada jak wielki, rozszarpany klebek wlochatej wloczki <lol>
Zanim nie zobaczylam mojej L'Aluni nie wiedzialam nawet, ze istnieja koty brytyjskie dlugowlose. Och, jakze bylam glupia i nieswiadoma
Masz racje, nie ma to jak srebra i biszkopciki Do Maksia mam wielki sentyment, bo kolorem futerka i wyrazem pycholka przypomina mi moja sp. Nelly. Lubie patrzec na jego fotki (ktorych jest stanowczo za malo).