To jest tyle schowków, ze głowa mała... Co chwilę go gdzie indziej znajdowałemteodor pisze: ↑20 paź 2021, 22:38 Ja mam jeszcze taki pomysł.
Pudełka kartonowe z wyciętą dziurą w kilku miejscach pokoju/mieszkania. Może nie ma dobrego bezpiecznego miejsca w jego mniemaniu. Możesz popróbować z wielkością takiego pudełkowego domku, nie wiem co Jaskierkowi bardziej pasiAle w sumie, to nigdy nic nie wiadomo.
Trzymamy kciuki.
Jaskier
- Jaskier
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1747
- Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Szczecin
Re: Jaskier
SUUUUUUKCEEEEEEEESSSSS!!!!!!!!!!!!!!

- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Jaskier
Forumowe kciuki to jednak mają moc
Brawo, Kocie!
Brawo, Kocie!
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Jaskier
Smacznego Jaskierku 
-
Dynastia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 634
- Rejestracja: 11 sie 2020, 16:07
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Poznań
Re: Jaskier
Uffff
To w końcu na co zaskoczył ?
- Jaskier
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1747
- Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Szczecin
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Jaskier
Brawo Jaskierku
Dzielny kotek
Dzielny kotek
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Jaskier
Tylko tak dalej kotełku

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Jaskier
Super!!! Oby już teraz poszło z górki

-
Karioka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1027
- Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Jaskier
Co za ulga.
Pewnie się odblokował przez tę "zupę".
Strasznie się cieszę
Pewnie się odblokował przez tę "zupę".
Strasznie się cieszę
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Jaskier
Przede wszystkim - jak sytuacja? Mam nadzieję, że wszystko zmierza ku dobremu.
I, sorry, że drążę, ale mnie to szalenie intryguje od wczoraj, bo kiedy Tajga jakiś czas temu miała epizod niejedzenia z powodu choroby, to była raczej szybka akcja. W piątek przestała jeść, w sobotę rano byliśmy u weta i dostaliśmy info, że po lekach powinna ruszyć z jedzeniem do wieczora. Jeśli nie, czekamy jeszcze tylko przez noc, a jeżeli dalej nic, to w niedzielę rano telefon i widzimy się w gabinecie. Na szczęście zaczęła jeść już w sobotę i nie było ciągu dalszego.
No i tak się zastanawiam, bo skoro
Pytam nie bez powodu - koleżanka będzie przeprowadzała kota i też różnie może być.
I, sorry, że drążę, ale mnie to szalenie intryguje od wczoraj, bo kiedy Tajga jakiś czas temu miała epizod niejedzenia z powodu choroby, to była raczej szybka akcja. W piątek przestała jeść, w sobotę rano byliśmy u weta i dostaliśmy info, że po lekach powinna ruszyć z jedzeniem do wieczora. Jeśli nie, czekamy jeszcze tylko przez noc, a jeżeli dalej nic, to w niedzielę rano telefon i widzimy się w gabinecie. Na szczęście zaczęła jeść już w sobotę i nie było ciągu dalszego.
No i tak się zastanawiam, bo skoro
to znaczy, że zdrowy kot, który nie je z powodu stresu, może nie jeść przez siedem dni bez żadnych konsekwencji zdrowotnych? I dopiero po tygodniu są wskazania do interwencji medycznej? Tak chyba wynikło z Waszej rozmowy?
Pytam nie bez powodu - koleżanka będzie przeprowadzała kota i też różnie może być.