No i niestety z głębokim żalem po śmierci mamy jej ulubiony Kacperek trafił do rodziny zastępczej. Po śmierci mamy nasz zbój stał się zbójem i z dnia na dzień coraz bardziej atakował rezydentki czyli Tosię i Zuzię Codzień było coraz gorzej ale .... może będzie lepiej ?? a tu coraz gorzej. Z wielkim żalem i płaczem doszliśmy do wniosku, że Kacper musi mieć domek bez towarzystwa. Od wtorku zamieszkuje niedaleko i mamy codziennie info co z nim. Póki co powoli z oporami się aklimatyzuje.
woitek i ela pisze: ↑19 lis 2021, 17:26
No i niestety z głębokim żalem po śmierci mamy jej ulubiony Kacperek trafił do rodziny zastępczej. Po śmierci mamy nasz zbój stał się zbójem i z dnia na dzień coraz bardziej atakował rezydentki czyli Tosię i Zuzię Codzień było coraz gorzej ale .... może będzie lepiej ?? a tu coraz gorzej. Z wielkim żalem i płaczem doszliśmy do wniosku, że Kacper musi mieć domek bez towarzystwa. Od wtorku zamieszkuje niedaleko i mamy codziennie info co z nim. Póki co powoli z oporami się aklimatyzuje.
Bardzo smutna wiadomość ale trzeba mieć nadzieję, że szybko się zaaklimatyzuje
Słyszałem o takich przypadkach … Bardzo smutna historia. Trzymam kciuki, żeby chłopak się odnalazł … Jemu teraz pewnie podwójnie ciężko… Chociaż jeżeli trafi na właściwy dom, powinien dię odrodzić
To w wielu przypadkach najlepsza z możliwych decyzji, najlepsza dla kotów. Jestem wdzięczna, że potrafiliście ją udźwignąć, bo wiele osób ze względu na własne emocje tego nie robi, i może oni sami czują się lepiej, że nie muszą przeżywać rozstania, ale dla kotów to wyrok na życie w chronicznym stresie. Bardzo dobrze zrobiliście.
Dorszka pisze: ↑20 lis 2021, 22:55
To w wielu przypadkach najlepsza z możliwych decyzji, najlepsza dla kotów. Jestem wdzięczna, że potrafiliście ją udźwignąć, bo wiele osób ze względu na własne emocje tego nie robi, i może oni sami czują się lepiej, że nie muszą przeżywać rozstania, ale dla kotów to wyrok na życie w chronicznym stresie. Bardzo dobrze zrobiliście.