Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
-
Pola
- Hodowca
- Posty: 866
- Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
- Kontakt:
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Dzisiaj w nocy Lucek przyszedł do mnie spac!! Pierwszy raz od kiedy Mała jest w domu!! <klaszcze> <tańczy> Najpierw usiadł obok i mruczał, wiec jak zawsze go pogłaskałam, a on połozył się, zagarnął sobie moją głaszczącą rękę pod pyszczek, przytulil się i zasnął. Ja też <gwiżdże> Do Lili nadal się nie zbliża bardziej niż na odległosc ok pół metra, ale siada w tej odległości, bądz się kładzie patrzy na nią i mruczy. Przy łóżeczku tak samo. Odległośc pół metra, polegiwanie na dywanie i mrukot. A no i jak tylko łóżeczko puste, to obchodzi je dookoła i wygląda jakby chciał wskoczyc, ale póki co tego nie robi nie wiedziec czemu :-)
A wczoraj wrócil do swoich codziennych nawyków, czyli spania przez pół dnia. poszedł na swoje wielkie okno, na parapet, tam asnął snem kota, który padł od cięzkiej pracy, a jak Mała rozdarłą japę, to tylko podniósł łeb popatrzył co jest grane i... poszedł dalej spac. Nawet nie popatrzył w stronę wejścia pod łózko. TYlko do tuby swojej mało chętnie wchodzi. Drapak i tubę ma zmontowane na belkach podtrzymujących strop akurat pomiędzy naszym łóżkiem, a kątem Lilki, widok z tuby w obie strony i póki co nie korzysta ze swojego najbardziej ulubionego miejsca. Siedział dosłownie dwa razy. Ale myślę, że jeszcze chwilka, jeszcze momencik i znów zacznie tam polegiwac.
No i jeszcze troszkę a strzeli mi focha, że mu wątek tym piszczącym czymś <Lila> zaśmiecam <rotfl>
A wczoraj wrócil do swoich codziennych nawyków, czyli spania przez pół dnia. poszedł na swoje wielkie okno, na parapet, tam asnął snem kota, który padł od cięzkiej pracy, a jak Mała rozdarłą japę, to tylko podniósł łeb popatrzył co jest grane i... poszedł dalej spac. Nawet nie popatrzył w stronę wejścia pod łózko. TYlko do tuby swojej mało chętnie wchodzi. Drapak i tubę ma zmontowane na belkach podtrzymujących strop akurat pomiędzy naszym łóżkiem, a kątem Lilki, widok z tuby w obie strony i póki co nie korzysta ze swojego najbardziej ulubionego miejsca. Siedział dosłownie dwa razy. Ale myślę, że jeszcze chwilka, jeszcze momencik i znów zacznie tam polegiwac.
No i jeszcze troszkę a strzeli mi focha, że mu wątek tym piszczącym czymś <Lila> zaśmiecam <rotfl>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
I będzie miał rację, piszczące lilaki mają swoje miejsce, a my lubimy podziwiać wszelkie owoce ciężkiej pracy hodowlanej <mrgreen>Anka pisze:No i jeszcze troszkę a strzeli mi focha, że mu wątek tym piszczącym czymś <Lila> zaśmiecam <rotfl>
Jaka radość, że Lucek już porządkuje swój świat, pewnie się zorientował, że to COŚ sobie prędko z domu nie pójdzie <lol>


