Po wojażach męża na nartach, reanimowałam aparat (chyba mroźne powietrze dobrze mu służy) i udało mi się pstryknąć kilka zdjęć. Dzisiaj niestety Vincent, bo ta mała pierdołka wszędzie się wciśnie.
Niedziela spędzona na balkonie.
Jestem już taki dłuuugi (a może to jamnik?)
Proszę bardzo, teraz moje piękne szafirowe oczka
No i nareszcie mój słodziak Froduś postawił się maluchowi <klaszcze> <klaszcze> <klaszcze> . Kupiłam nowy transporterek i tak mu się spodobał, że nie dał się z niego wygonić. Były syki i bulgotki. Mały nawet próbował sił łapkowych.
Widzę, że chłopaki się nieźle kumplują. Vincent fajnie rośnie, przesłodkie ma te plamki białe na nosie, bardzo mi się podoba. Wyczochraj ode mnie oba futerka
Transporter masz taki jak ja dokładnie :-)
aaGaa pisze:... kiedy Ci Vincent tak urósł <shock> ...
Frodo nieźle broni swojej Twierdzy hihihi spryciulek
Sama nie wiem kiedy. Bardziej zastanawiam się jak tak szybko urósł Frodo, bo cały czas myślałam, że on taki malutki. Dopiero widać różnicę, jak przyprowadzi się maluszka.
Sonia pisze:Widzę, że chłopaki się nieźle kumplują. Vincent fajnie rośnie, przesłodkie ma te plamki białe na nosie, bardzo mi się podoba. Wyczochraj ode mnie oba futerka
Transporter masz taki jak ja dokładnie :-)
Ostatnio Frodo ma mniej cierpliwości do małego. Częściej na niego fuknie. Poza tym Vinci dojrzewa, jak to powiedział wet "dosyć szybko, a nawet za szybko" . Czasami Frodo jest jego obiektem seksualnym, co mu się nie podoba.
A futerka Soniu wyczochrałam.