Megi i Fibi :)
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
- dźinx
- Hodowca
- Posty: 191
- Rejestracja: 16 lip 2009, 14:44
- Hodowla: Magic Galaxy*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Śląsk
Mój killerek po 4 godzinach od przywiezienia do domu zaczął gryźć i drapać moją dłoń. Pozwalałam, bo uważałam, ze jest to okazywanie uczucia, aż przeczytała rozdział o agresji u zwierzat. Moje dłonie były już bardzo pogryzione i znaki mam do dzisiaj==> stąd przydomek KILLER==> <diabeł> . Killer dostał duzego włochatego zielonego miśka i na nim się wyżywał przez 2 miesiace.Renia i MEGAN pisze: mam tylko jedną wątpliwość odnośnie jej zachowania, bo nie wiem czy źle się z nią bawię, ale zauważam u niej coraz większą "agresję" podczas zabaw. zaczyna chwytać mi ręce zębami. Lekko przygryza a później liże. Nie wiem czy to normalne, od razu mówię stanowczo "nie wolno", ale to nie przynosi rezultatów. Nie wiem jak się z nią bawić, żeby nie budzić w niej takich emocji. Ostatnio jej ofiarą padł pluszowy pingwin..![]()
Uwielbia też gryźć i atakować stopę, ale to też rodzaj agresji i wiem, kto w domu nauczył takiej zabawy kota. Nie wolno tego robić i nie bawimy się tak.
Wczoraj killer został boleśnie nadepnięty przeze mnie, aż zapiszczał i zaczał biegać szybko po pokoju ponieważ zaatakował moją stopę podczas schodzenia ze schodów na zasadzie próby przewrócenia mnie. Tk jak to robią chyba małe koty- biegną obok siebie, zaczepiaja się łapką i przewracają. Były przeprosiny, ale potrzebne chyba do wprowadzenia do kolejnej zabawy, bo mnie było przykro, a kot potraktował to jako wstęp do kolejnej zabawy.
Do dzisiaj czasami- bardzo rzadko kiciuś atakuje, ale wtedy klaszczę i mówię nie wolno. Kot się zawstydza i przestaje. Robi to podczas zabawy na drapaku gdy palcami przecuwam delikatnie po podeście, na którym leży. Kiciuś kładzie wtedy szybko łapkę na mojej dłoni na zasadzie przyklepywania, albo lekko dotknie ząbkami, gdy robi to zbyt mocno zaczynamy bawić się piórkami albo myszką. Kwestia wyczucia kiciusiowego nastroju.
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
czyli kotki mają strategiczne punkty u nas, zawsze te dłonie i stopy...
Chyba zaopatrzymy małą w takie piórka, bo już nie pierwszy raz czytam ,że to fajna zabawka.
Mam wrażenie, że to iż kicia nie chce się już tak tulić jak na początku może być związane z co 3godzinnym kropieniem oczy, bo jak ją ktoś bierze na ręce to zwykle po to, żeby właśnie zaaplikować krople. Oby po zakończonej kuracji stała sie na powrót przylepką
Chyba zaopatrzymy małą w takie piórka, bo już nie pierwszy raz czytam ,że to fajna zabawka.
Mam wrażenie, że to iż kicia nie chce się już tak tulić jak na początku może być związane z co 3godzinnym kropieniem oczy, bo jak ją ktoś bierze na ręce to zwykle po to, żeby właśnie zaaplikować krople. Oby po zakończonej kuracji stała sie na powrót przylepką
- DjDario
- Posty: 115
- Rejestracja: 10 gru 2008, 22:17
- Kontakt:
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Dziękujemy ślicznie za powitanie 
Niestety ciągle łzawi jedno oczko, przemywam codziennie świetlikiem i kropelki co 3 godziny.. podobno na efekty czeka się dlugo, bo wirusa nie da się zabić, tylko można lagodzić objawy
jak wzrośnie Megi odporność, to poradzi sobie z tym dziadostwem !! trzymajcie kciuki, jutro weterynarz 
Niestety ciągle łzawi jedno oczko, przemywam codziennie świetlikiem i kropelki co 3 godziny.. podobno na efekty czeka się dlugo, bo wirusa nie da się zabić, tylko można lagodzić objawy
- dźinx
- Hodowca
- Posty: 191
- Rejestracja: 16 lip 2009, 14:44
- Hodowla: Magic Galaxy*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Śląsk
Najlepsze są pióra strucia na bambusowym, częściowo plastikowym patryczku. Takie ze sklepów zoologicznych też są dobre, ale kitka jest mała, patyczek się szybko łamie, a kot po tygodniu wygryza piórka.
Ja killerowi robię różne zabawki-kupuję np popponik do firan w Castoramie i różne wstążeczki i robie z tego zabawkę. Im więcej rozrywki tym lepiej, nawet długopis, bo się kręci jest fajny, papierki z cukierków, klulki pamierowe, metki z ceną klejace tez daja killerowi dużo frajdy, wymienialne wkłady do szczoteczek do zebów, gazety bo może sobie poprzewracać strony i poszeleścić. IM prostsze zabawki tym lepsze.
Spróbuj pokazać Megi pasjansa na kompie. Duze karty na zielonym tle sa bardzo atrakcyjne, wogóle monitor jest fajny, bo się na nim rusza <strach>
Ja killerowi robię różne zabawki-kupuję np popponik do firan w Castoramie i różne wstążeczki i robie z tego zabawkę. Im więcej rozrywki tym lepiej, nawet długopis, bo się kręci jest fajny, papierki z cukierków, klulki pamierowe, metki z ceną klejace tez daja killerowi dużo frajdy, wymienialne wkłady do szczoteczek do zebów, gazety bo może sobie poprzewracać strony i poszeleścić. IM prostsze zabawki tym lepsze.
Spróbuj pokazać Megi pasjansa na kompie. Duze karty na zielonym tle sa bardzo atrakcyjne, wogóle monitor jest fajny, bo się na nim rusza <strach>
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Mała bardzo ładnie się rozwija, to już 15 tydzień a ważymy 1400g
zastanawiamy się czy nie przydałby się jej braciszek lub siostrzyczka do towarzystwa... macie jakieś sugestie, czy do towarzystwa lepiej dobrać tę samą czy odmienną płeć i jaki wiek jest najlepszy na dodatkowe zakocenie w domu. Oba kociaki nie będą do hodowli, tylko kolankowe. Marzy nam się point
zastanawiamy się czy nie przydałby się jej braciszek lub siostrzyczka do towarzystwa... macie jakieś sugestie, czy do towarzystwa lepiej dobrać tę samą czy odmienną płeć i jaki wiek jest najlepszy na dodatkowe zakocenie w domu. Oba kociaki nie będą do hodowli, tylko kolankowe. Marzy nam się point

