Że wybiegało tałatajstwo całe do jedzenia jak przynosiłam, to normalne było zawsze, ale żeby tak w nowym domu pchać się wszędzie
Mój Gatuś (jak i pozostali) kochany (i cały miot J też)
no może nie tylko Gatuś i miot JDorszka pisze:Ja nie wiem, co jest z tym miotem... Już poprzednie dzieci Arabiki były żarłoczne, ale to co dostaję w mailach i tu na forum, to już jakiś koszmar jest. Wszyscy piszą to samo, że żarłoki u nich mieszkają, że wszędzie się pchają... No rozpacz mnie ogarnia...
Mój Gatuś (jak i pozostali) kochany (i cały miot J też)
[/center]



[/center]Ojej, żeby tak zaraz rozgłaszać to malutkie zdarzenie... i pejczykiem bić... No nie dałam.Dorszka pisze: Mago za to niedobrai bez serca
![]()
Nie dała mi synka na noc
![]()
Mało powiedziane, że zadowolona. Jestem przeszczęśliwa <mrgreen>Dorszka pisze:No i Gosia chyba zadowolona <mrgreen>