Po przeczytaniu wielu wątków na forum i wielu historii o dokoceniach doszłam do wniosku, że najfajniej i najbezpieczniej dokocić się kiedy pierwszy kociak jest jeszcze młody i nie jest tak zazdrosny o nowego towarzysza....
poczytałam, pomyślałam i ... zaczęłam intensywnie szukać!!!
a że zaraz po niebieskich brytkach zachwycają mnie czekoladowe - to mój wybór był oczywisty - moja Emily będzie miała czekoladowego kolegę aby razem dawali czadu i by nie czuła się samotna wśród terierów....
No i muszę się pochwalić - i przyznać też że nikomu do tej pory nie zdradziłam tego - znalazłam wspaniałe kociątko - ma na imię.... Gato (hiii a dopiero sie zachwycałam forumowym pięknym kremuskiem) ale dla nas bedzie to Collin, ma teraz 6 tygodni, więc musimy jeszcze poczekać na niego ale już teraz możemy oglądać jego fotki!
A to jego tato -
WCF Master World Champion Egoiste Junior
(wydaje mi się, że widziałam tu na forum czekoladowego synka tego kocura z innego miotu)
sama nie do końca mogę w to wszystko uwierzyć - jeszcze niedawno miałam tylko biało-czarny duet terierowy a tu już kwartecik mam tak cudny (prawie mam

)....