Nikita Otokot*Pl i Waffle Kabrirus*Pl
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
A u nas, jak Brysia była mniejsza to weszła nam kiedyś w przedpokoju do szafki na buty. Nikt tego nie zauważył i zamknęliśmy tą szafkę. Dopiero po jakimś czasie, będąc w kuchni, słyszymy kakieś walenie i miauczenie, ale takie cichutkie, jak w beczce. A to Panna Brysia się tłukła, że chce wyjść <lol>
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
-
tamiska
- Posty: 44
- Rejestracja: 12 sty 2011, 12:50
- Kontakt:
Śliczne ma te oczy!
Co do chowania w różnych miejscach to Lucyfer też wlazł do szafki gdzie jest śmietnik i siedział tam godzinę, aż usłyszeliśmy ciche drapanie. Raz też jak wieszałam pranie wlazł do bębna pralki i dobrze, że zanim zamknęłam pralkę zajrzałam do bębna, bo bym go zamknęła. W nocy też włazi do szafki na buty i otwiera wielkie drzwi do szafy komandor na przedpokoju i śpi mi na ciuchach.
No i brudne miejsce pod wanną to była skrytka numer jeden do czasu, aż nasz kot czegoś się wystraszył i teraz jeży się na dziurę pod wanną, a do łazienki wchodzi jak na szpilkach. Zaczęliśmy się śmiać, że chyba mamy ducha pod wanną.
Co do chowania w różnych miejscach to Lucyfer też wlazł do szafki gdzie jest śmietnik i siedział tam godzinę, aż usłyszeliśmy ciche drapanie. Raz też jak wieszałam pranie wlazł do bębna pralki i dobrze, że zanim zamknęłam pralkę zajrzałam do bębna, bo bym go zamknęła. W nocy też włazi do szafki na buty i otwiera wielkie drzwi do szafy komandor na przedpokoju i śpi mi na ciuchach.
No i brudne miejsce pod wanną to była skrytka numer jeden do czasu, aż nasz kot czegoś się wystraszył i teraz jeży się na dziurę pod wanną, a do łazienki wchodzi jak na szpilkach. Zaczęliśmy się śmiać, że chyba mamy ducha pod wanną.
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Pliszka
- Posty: 89
- Rejestracja: 01 cze 2010, 07:58
Kurcze musze wynaleść jakis myk,żeby ten moj tez się wystraszył wanny, bo on z pół godziny potrafi tam przesiedziec i tylko widać te jego wielkie swiecące się ślepia. Najgorzej jak człowiek się spieszy do wyjscia, to przy tej wannie istne tańce z grzechotkami trzeba odstawiać <lol>tamiska pisze: No i brudne miejsce pod wanną to była skrytka numer jeden do czasu, aż nasz kot czegoś się wystraszył i teraz jeży się na dziurę pod wanną, a do łazienki wchodzi jak na szpilkach. Zaczęliśmy się śmiać, że chyba mamy ducha pod wanną.
P.s. Jak zwykle dziękujemy za takie miłe komentarze
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa



