Maximus
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
-
Pola
- Hodowca
- Posty: 866
- Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
-
Małgosia
- Posty: 96
- Rejestracja: 23 lis 2008, 23:25
- Kontakt:
Witamy z Maxiem po wakacyjnej przerwie
Urlop Max spędził z nami na działce i bardzo się tam zadomowił. Zrobił się kotem wychodzącym ,oczywiście na ogrodzonej działce :-)
Ostrożnie, kierowany wrodzoną ciekawością codziennie poszerzał swoje terytorium zwiedzania.
Tak zasmakował w przebywaniu na trawie, że niechętnie wraca do domu.
Na zewnątrz jest tyle ciekawych miejsc , że czasem dopomina się bardzo głośnym miaukiem aby go wypuścić z domu :-)
Oto kilka fotek Maxa dla przypomnienia.
Max na swoim balkonie w domu.

Max na działce

dobierał się nawet do kwiatków, urwał go



Zaczepiał Nikitę do zabawy



wyszedł na łowy mój drapieżca

Któregoś dnia Max wypatrzył jeża. Leżał tak nad kanałem patrząc na jeża z góry długi czas.
Sprawdziłam co go tak zainteresowało i musiałam wynieść jeża za ogrodzenie,żeby nie przeszedł z oglądania do czynu :-)
Urlop Max spędził z nami na działce i bardzo się tam zadomowił. Zrobił się kotem wychodzącym ,oczywiście na ogrodzonej działce :-)
Ostrożnie, kierowany wrodzoną ciekawością codziennie poszerzał swoje terytorium zwiedzania.
Tak zasmakował w przebywaniu na trawie, że niechętnie wraca do domu.
Na zewnątrz jest tyle ciekawych miejsc , że czasem dopomina się bardzo głośnym miaukiem aby go wypuścić z domu :-)
Oto kilka fotek Maxa dla przypomnienia.
Max na swoim balkonie w domu.

Max na działce

dobierał się nawet do kwiatków, urwał go



Zaczepiał Nikitę do zabawy



wyszedł na łowy mój drapieżca

Któregoś dnia Max wypatrzył jeża. Leżał tak nad kanałem patrząc na jeża z góry długi czas.
Sprawdziłam co go tak zainteresowało i musiałam wynieść jeża za ogrodzenie,żeby nie przeszedł z oglądania do czynu :-)
-
Pola
- Hodowca
- Posty: 866
- Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
- Kontakt: