Miot G - Arabica i GIC Creme Bellucci vom Wernerwald*D
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Mały Lew
- Hodowca
- Posty: 370
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
- Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
A taką miałam nadzieję, że to jeszcze nie dzisiaj zostanie napisane <lol>
Jeszcze odrobinę cierpliwości. Jutro znów muszę wyjechać zaraz po pracy, ale w bardzo miłej sprawie, muszę przywieźć do domu długo wyczekiwanego gościa, i wrócę dopiero późnym wieczorem. Spróbuję zmobilizować Bohdana, żeby coś pstryknął, ale widzicie, jak człowiek sam się nie zabierze...
W każdym razie wszyscy żyją <lol> Trochę chudzi, bo mamy tu ostrą walkę o jedzenie. To znaczy maluchy jeść jak najbardziej by chciały, ale niekoniecznie to, co JA im podsuwam. Więc się mocujemy
Bawią się pięknie, już prawie pokonały kojec.
Fado bardzo lubi z nimi siedzieć, nawet próbuje się bawić, i ku mojemu zdumieniu bardzo się stara. Kładzie się na podłodze, żeby się zmniejszyć, ale czasami się zapomina, więc musimy go pilnować.
Kupiłam im tunel, taki długi z odnogami, BARDZO im się podoba
Dziś Arabica sprawdziła się jako matka: Arek wziął wędkę, żeby się z nią pobawić. Ona bardzo ją lubi, więc od razu się poderwała. Chwilę poganiała, schwytała, i... ZANIOSŁA DZIECIOM DO KOJCA, zawołała gruchaniem, i dała do jedzenia <lol>
Jeszcze odrobinę cierpliwości. Jutro znów muszę wyjechać zaraz po pracy, ale w bardzo miłej sprawie, muszę przywieźć do domu długo wyczekiwanego gościa, i wrócę dopiero późnym wieczorem. Spróbuję zmobilizować Bohdana, żeby coś pstryknął, ale widzicie, jak człowiek sam się nie zabierze...
W każdym razie wszyscy żyją <lol> Trochę chudzi, bo mamy tu ostrą walkę o jedzenie. To znaczy maluchy jeść jak najbardziej by chciały, ale niekoniecznie to, co JA im podsuwam. Więc się mocujemy
Fado bardzo lubi z nimi siedzieć, nawet próbuje się bawić, i ku mojemu zdumieniu bardzo się stara. Kładzie się na podłodze, żeby się zmniejszyć, ale czasami się zapomina, więc musimy go pilnować.
Kupiłam im tunel, taki długi z odnogami, BARDZO im się podoba
Dziś Arabica sprawdziła się jako matka: Arek wziął wędkę, żeby się z nią pobawić. Ona bardzo ją lubi, więc od razu się poderwała. Chwilę poganiała, schwytała, i... ZANIOSŁA DZIECIOM DO KOJCA, zawołała gruchaniem, i dała do jedzenia <lol>
-
Mysza
- Hodowca
- Posty: 455
- Rejestracja: 14 sie 2009, 08:27
- Hodowla: Forastero*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: prawie Kraków
- Kontakt:
-
kinus
- Hodowca
- Posty: 1023
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
- Hodowla: Kabrirus*PL
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Z wystawy dość sporo dzięki Bajewce, ja nie wzięłam aparatu, zresztą i tak nie miałam za bardzo kiedy pstrykać. Do pooglądania tutaj>>>>>>>>Mysza pisze:Też czekam na nowe foty
A z wystawy jakieś będą???
- Dorota
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1291
- Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kamień Pomorski
my również jesteśmy bardzo ciekawe jak Guruś się miewa <serce> <serce>, czy aby tylko na wadze nie stracił ? czy ładnie się bawi z pozostałymi koteczkami ? czy dokochany, dopieszczony i wymiziany? Mam taką cichą nadzieję , że może dzisiaj coś się dowiemy na temat rudego pycholkaEDZIA pisze:Ciekawe jak RUDASEK wyrósł <zakochana>
