Jeffrey
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
No to miał Jeffreyek rozrywkę. Myślę, że kotek tak zareagował, bo zostawiłaś go tam samego na obcym terenie. No chyba, że on jest taki delikatny jeśli chodzi o swój teren i gdybyś była z nim też by tak zareagował. Ja byłam dwa razy na urlopie z kotami i nigdy się tak nie stresowały nowym mieszkaniem, z tym że my staramy się zawsze pierwszy dzień nie wychodzić i przebywać cały czas z nimi. Jak już widzimy, że normalnie chodzą po mieszkaniu i są zainteresowane wszystkimi zakamarkami to na drugi dzień już gdzieś wychodzimy na parę godzin.
Wymiziaj ode mnie Jeffreyka
Wymiziaj ode mnie Jeffreyka
- Aga12
- Posty: 783
- Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
- Płeć: kobieta
- Skąd: okolice Torunia
Dzięki dziewczyny!
Jeffrey już wymiziany,wycałowany i wygłaskany,śpi sobie teraz słodko w bidecie.
Jak przywiozłam go do mamy to byłam z nim ok.3 godzin,potem na 15 min,wyjechałam aby odebrać córkę ze szkoły i z powrotem do mamy.Tak więc zupełnie sam na obcym terenie z nie do końca obcą osobą był aż 15 minut.To chyba nie jest tak strasznnie długo.Ale chyba nasz Jeff bardzo jest wrażliwy bo widać dla niego te 15 minut to było strasznie długo.Aczkolwiek on nawet w mojej obecności się tak zachowywał jakby zaraz na zawał miał zejść ze strachu.Jak juz wcześniej pisałam po przekroczeniu progu naszego domu,Jeff zmienił się o 180 stopni.
No na szczęscie sytuacja opanowana.Teraz już wiem,że ten kot kocha swój dom i nie lubi go opuszczać :-)
Jeffrey już wymiziany,wycałowany i wygłaskany,śpi sobie teraz słodko w bidecie.
Jak przywiozłam go do mamy to byłam z nim ok.3 godzin,potem na 15 min,wyjechałam aby odebrać córkę ze szkoły i z powrotem do mamy.Tak więc zupełnie sam na obcym terenie z nie do końca obcą osobą był aż 15 minut.To chyba nie jest tak strasznnie długo.Ale chyba nasz Jeff bardzo jest wrażliwy bo widać dla niego te 15 minut to było strasznie długo.Aczkolwiek on nawet w mojej obecności się tak zachowywał jakby zaraz na zawał miał zejść ze strachu.Jak juz wcześniej pisałam po przekroczeniu progu naszego domu,Jeff zmienił się o 180 stopni.
No na szczęscie sytuacja opanowana.Teraz już wiem,że ten kot kocha swój dom i nie lubi go opuszczać :-)
- Mały Lew
- Hodowca
- Posty: 370
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
- Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- EsteraR
- Hodowca
- Posty: 444
- Rejestracja: 06 sie 2010, 00:43
- Hodowla: EstiBri*PL
- Kontakt:
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:

