Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Britabby
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Vincuś przysnął. Ma lekko rozchylony pysio, języczek już nie zwisa i gdzieś od godziny przestał z nim "walczyć". Może mu powoli przechodzi. Przemieszcza się sennie po mieszkaniu (wygląda jakby lunatykował, to chyba najlepsze określenie), ja oczywiście krok w krok za nim, jeżeli się przebudzi na dłużej i zacznie się akcja z języczkiem, jadę do weta.
Nadal się wywraca i ma największe trudności z tylną częścią ciałka, ona go nie do końca słucha, ale to pewnie jeszcze zamulenie po narkozie.
Rozmawiałam z innym weterynarzem, potwierdziła, że takie objawy co niektóre kociaki mają. Widocznie jest bardziej wrażliwy. Gdyby bezwładność języczka się utrzymywała, to kazała przyjechać, a oni spróbują coś zaradzić. Ale jest chyba poprawa, bo Vincuś próbował umyć sobie futerko, które troszkę osiusiał. Pilnuję aby nie ruszał woreczków, tylko zastanawiam się co zrobię w nocy. Chyba będę siedzieć tyle ile dam radę, a potem zabiorę go do łóżka.
Dziękuję za Wasze wsparcie, dużo to dla mnie znaczy i robi mi się milej. :-)
Nadal się wywraca i ma największe trudności z tylną częścią ciałka, ona go nie do końca słucha, ale to pewnie jeszcze zamulenie po narkozie.
Rozmawiałam z innym weterynarzem, potwierdziła, że takie objawy co niektóre kociaki mają. Widocznie jest bardziej wrażliwy. Gdyby bezwładność języczka się utrzymywała, to kazała przyjechać, a oni spróbują coś zaradzić. Ale jest chyba poprawa, bo Vincuś próbował umyć sobie futerko, które troszkę osiusiał. Pilnuję aby nie ruszał woreczków, tylko zastanawiam się co zrobię w nocy. Chyba będę siedzieć tyle ile dam radę, a potem zabiorę go do łóżka.
Dziękuję za Wasze wsparcie, dużo to dla mnie znaczy i robi mi się milej. :-)
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Cześć dziewczynki. Przepraszam, ale musiałam odespać. Pomimo, że noc była spokojna, to cały czas czuwałam nad nim, nie chciałam aby się lizał, a także nie chciałam zakładać mu kołnierza. Generalnie przespał połowę nocy ze mną w łóżku, wtulony w mój bok, a ja go miziałam, jak tylko przysypiałam, to skubaniec budził mnie łapką abym miziała dalej
Spał bardzo grzecznie, koło 3 w nocy daliśmy mu kilka chrupek, zjadł z apetytem, potem koło 4 dostał kolejną małą porcję. Bałam się, że jak dam mu normalną dawkę z rana, to może mieć problemy z brzusiem. Już w nocy sam zeskakiwał z łóżka, chodził do kuwetki, w dzień zdarzało mu się popuszczać. Nie podawałam mu wody, bo jak tylko dostał coś mokrego na języczek to się denerwował i wypychał jęzorek na wierzch. Więc dałam sobie spokój. Rano zjadł miseczkę chrupek i oczywiście była runda z pańcią do łazienki. Podpił wody z kranu, umył uszy i chyba był szczęśliwy, bo ogon dumnie sterczał w górę . Teraz nawet trochę bryka z Ferdziem, ale nadal razi go słońce i chodzi z przymrużonymi oczkami. Chyba tak jak mi mówili inni jest widocznie bardziej wrażliwy, dlatego tak zareagował.
Muszę Wam powiedzieć, że Frodziu bardzo mi pomógł, bo generalnie nie przeszkadzał, trzymał się z boku, a jak mały spał to podchodził do niego i lizał go po pysiu. No i chyba stwierdził, że jak mały głoduje to on też jeść nie będzie, bo pomimo mojego proszenia i podstawiania chrupek, to nie jadł. Przekupiłam go tylko mokrym, bo temu nie był w stanie się oprzeć. W tej chwili zachęca Vincusia do zabawy, ale młody jest jeszcze trochę senny i tak nie do końca chce się bawić. Moje małe jajeczko szuka cały czas kontaktu i przyłazi na kolana poprzytulać się przez chwilkę. Moja małą wrażliwa duszyczka.
Jestem tylko zła na siebie, bo chyba sama sobie zgotowałam ten los. Trzeba było być dobrej myśli, a nie wywoływać wilka z lasu.
Ale najgorsze już za nami. Jeszcze raz bardzo dziękujemy za wszystkie dobre słowa i kciuki.
Spał bardzo grzecznie, koło 3 w nocy daliśmy mu kilka chrupek, zjadł z apetytem, potem koło 4 dostał kolejną małą porcję. Bałam się, że jak dam mu normalną dawkę z rana, to może mieć problemy z brzusiem. Już w nocy sam zeskakiwał z łóżka, chodził do kuwetki, w dzień zdarzało mu się popuszczać. Nie podawałam mu wody, bo jak tylko dostał coś mokrego na języczek to się denerwował i wypychał jęzorek na wierzch. Więc dałam sobie spokój. Rano zjadł miseczkę chrupek i oczywiście była runda z pańcią do łazienki. Podpił wody z kranu, umył uszy i chyba był szczęśliwy, bo ogon dumnie sterczał w górę . Teraz nawet trochę bryka z Ferdziem, ale nadal razi go słońce i chodzi z przymrużonymi oczkami. Chyba tak jak mi mówili inni jest widocznie bardziej wrażliwy, dlatego tak zareagował.
Muszę Wam powiedzieć, że Frodziu bardzo mi pomógł, bo generalnie nie przeszkadzał, trzymał się z boku, a jak mały spał to podchodził do niego i lizał go po pysiu. No i chyba stwierdził, że jak mały głoduje to on też jeść nie będzie, bo pomimo mojego proszenia i podstawiania chrupek, to nie jadł. Przekupiłam go tylko mokrym, bo temu nie był w stanie się oprzeć. W tej chwili zachęca Vincusia do zabawy, ale młody jest jeszcze trochę senny i tak nie do końca chce się bawić. Moje małe jajeczko szuka cały czas kontaktu i przyłazi na kolana poprzytulać się przez chwilkę. Moja małą wrażliwa duszyczka.
Jestem tylko zła na siebie, bo chyba sama sobie zgotowałam ten los. Trzeba było być dobrej myśli, a nie wywoływać wilka z lasu.
Ale najgorsze już za nami. Jeszcze raz bardzo dziękujemy za wszystkie dobre słowa i kciuki.
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
