Megi i Fibi :)
-
Pola
- Hodowca
- Posty: 866
- Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
- Kontakt:
- Duduś
- Hodowca
- Posty: 207
- Rejestracja: 28 sie 2009, 17:56
- Kontakt:
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Dzisiaj było cotygodniowe ważenie i trochę jestem zaniepokojona.
Fibi standardowo przybrała na wadze i mając 22 tygodnie waży 2.5kg. Ale zaskoczyła mnie waga Megi, bo mając 20 tygodni waży 1,7kg, mimo, że tydzień wcześniej było 1,8. Nie widzę, żeby jakoś zmieniła się pod względem jedzenia, bo zjada chętnie wszystko co się jej podsunie. Zarówno saszetki jak i suche. Czy taki spadek wagi może być niepokojący?? zwykle co tydzień przybierała po 100g.
A tak poza tym, to wszystko u nas dobrze
Misiaki się uwielbiają, urządzają sobie wspólne zabawy i gonitwy
Cieszy mnie też to, że odkąd jest z nami Fibi- Megunia spokojniej poddaje się zabiegom pielegnacyjnym, wręcz podkladają swoje ciałka pod szczotkę i wogóle nie ma problemów z obcinaniem pazurków
Cudne mam te pluszki <zakochana> <zakochana>
Fibi standardowo przybrała na wadze i mając 22 tygodnie waży 2.5kg. Ale zaskoczyła mnie waga Megi, bo mając 20 tygodni waży 1,7kg, mimo, że tydzień wcześniej było 1,8. Nie widzę, żeby jakoś zmieniła się pod względem jedzenia, bo zjada chętnie wszystko co się jej podsunie. Zarówno saszetki jak i suche. Czy taki spadek wagi może być niepokojący?? zwykle co tydzień przybierała po 100g.
A tak poza tym, to wszystko u nas dobrze
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
5 miesięcy - w tym wieku jeszcze ciągle przybierają, a nie na odwrót, ale też przyznam się, że ja w tym wieku nigdy nie kontrolowałam swoim kotom wagi co tydzień, w ogóle już rzadko ważę takie koty <oops> Możliwe, że po prostu przybór nie jest równomierny i taki regularny, jak byśmy sobie tego życzyli - w końcu kociaki mnóstwo biegają. Dla mnie wyznacznikiem jest przede wszystkim zachowanie, nastrój kota, niepokoją i zmuszają do konsultacji zmiany w tym co rutynowe - koty to straszni rutyniarze, i niechętnie rezygnują ze swoich przyzwyczajeń, zawsze jest jakiś powód.
5 miesięcy to moment, w którym niekiedy, bardzo rzadko, ale się zdarza, kotka zaczyna rujkować. Nie musi to być jeszcze pełnoobjawowa ruja, ale taka kotka nie bardzo rośnie i ogólnie podnosi właścicielowi ciśnienie dość znacznie.
Może też przyswajanie nie jest takie, jak by się chciało, wtedy trzeba bardzo starannie dobrać karmę. Jak zwykle w przypadkach wątpliwych, jeśli cokolwiek Cię niepokoi, koniecznie wet. On popatrzy na kota spokojnym, obiektywnym okiem, i rozwieje wszelkie wątpliwości
5 miesięcy to moment, w którym niekiedy, bardzo rzadko, ale się zdarza, kotka zaczyna rujkować. Nie musi to być jeszcze pełnoobjawowa ruja, ale taka kotka nie bardzo rośnie i ogólnie podnosi właścicielowi ciśnienie dość znacznie.
Może też przyswajanie nie jest takie, jak by się chciało, wtedy trzeba bardzo starannie dobrać karmę. Jak zwykle w przypadkach wątpliwych, jeśli cokolwiek Cię niepokoi, koniecznie wet. On popatrzy na kota spokojnym, obiektywnym okiem, i rozwieje wszelkie wątpliwości
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Mamy małe perturbacje u Fibi, męczy ją biegunka i dzisiaj wet zaserwował jej antybiotyk na 3 dni
a nie widać po niej, żeby się źle czuła. Normalnie goni i się bawi. Pewnie wsunęła coś ze stołu, bo czasem te kociaki ciężko upilnować... Całkiem niedawno Megi zoostawiona na 30 sekund w pokoju, gdzie na stole stalo śniadanie zlizała sobie całą nutellę z chałki... aż dziwne, że kakałkiem nie popiła <diabeł> <diabeł> To są właśnie turboodkurzacze.
a to dzisiejsza sesja. Megunia nie lubi sobie robić zdjęć, za to Fibi to istna modelka
<serce>








ok, zawaliłam Was fotkami

a to dzisiejsza sesja. Megunia nie lubi sobie robić zdjęć, za to Fibi to istna modelka








ok, zawaliłam Was fotkami
