Megi i Fibi :)
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Szczypawki, fuuuuuuuu!!!!
Może się dziewczyny boją, że im taki paskud nos przyszczypnie? Moi jeszcze szczypawki nie doświadczyli, ale równie paskudne dziabągi majowe przynosza mi w prezencie, ciesz się, że Twoje panny same Ci tego nie znoszą do domu <lol>
Zazdraszczam opcji suszenia na balkonie- u nas ciągle same budowy i kurz się niesie, pranie po wysuszeniu nadawałoby się tylko do ponownego wyprania... A tak lubię zapach prania suszonego na wietrze, ech...
Może się dziewczyny boją, że im taki paskud nos przyszczypnie? Moi jeszcze szczypawki nie doświadczyli, ale równie paskudne dziabągi majowe przynosza mi w prezencie, ciesz się, że Twoje panny same Ci tego nie znoszą do domu <lol>
Zazdraszczam opcji suszenia na balkonie- u nas ciągle same budowy i kurz się niesie, pranie po wysuszeniu nadawałoby się tylko do ponownego wyprania... A tak lubię zapach prania suszonego na wietrze, ech...
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Oj tak, pranie ze słoneczka jest super, pod warunkiem, że nie wnosisz na nim lokatorów
Ale jest coś lepszego- kołderka wygrzana w słoneczku, taka suchutka i pachnąca powietrzem
Dzisiaj na te paszczury wystawiłam taką płytkę specjalną na owady, może nie będą się panoszyć, bo w przeciwnym wypadku już nigdy nie położę się na dywanie, co z kolei zatrzyma mój proces tworzenia kaloryfera na brzuchu, a raczej likwidowania opony <lol>
Ale jest coś lepszego- kołderka wygrzana w słoneczku, taka suchutka i pachnąca powietrzem
Dzisiaj na te paszczury wystawiłam taką płytkę specjalną na owady, może nie będą się panoszyć, bo w przeciwnym wypadku już nigdy nie położę się na dywanie, co z kolei zatrzyma mój proces tworzenia kaloryfera na brzuchu, a raczej likwidowania opony <lol>
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Alicja
- Hodowca
- Posty: 605
- Rejestracja: 07 cze 2011, 12:09
- Hodowla: BRITALISE*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Rumia / Pomorze
- Kontakt:
Nie zostawiać na noc :-) U mnie tego pełno ostatnio, samo włazi
Maru je goni, jak widzę że coś paca za długo to laczek i po skorku <diabeł> Czytałam, że one są dla nas niegroźne i to mnie trochę pociesza.
Gdybyście zobaczyły, jakiej wielkości kątniki (takie duże niechude pająki) się u mnie pojawiają... <strach> Jak przejdą po kartonie to tupią. Fuuu <hm>
Gdybyście zobaczyły, jakiej wielkości kątniki (takie duże niechude pająki) się u mnie pojawiają... <strach> Jak przejdą po kartonie to tupią. Fuuu <hm>
-
kinus
- Hodowca
- Posty: 1023
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
- Hodowla: Kabrirus*PL
- Kontakt:
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
A fuj! Szczypawki to paskudztwo! Ja też suszę pranie na balkonie, ale nigdy nie wnoszę suszarki z praniem do mieszkania (choćby nawet za chwilę miało lać). Zawsze zbieram ubrania z suszarki pojedynczo i oglądam z każdej strony.
Nie wiem, czy Bono pogoniłby szczypawkę, ale świerszcza mi z balkonu przyniósł ostatnio w prezencie (to był moment). Niestety świerszcz nie przeżył tego spotkania.
Nie wiem, czy Bono pogoniłby szczypawkę, ale świerszcza mi z balkonu przyniósł ostatnio w prezencie (to był moment). Niestety świerszcz nie przeżył tego spotkania.
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt: