Miot H - Clara i Ice Lilac British Velvet*CZ

Zablokowany
Awatar użytkownika
Cokolada
Posty: 86
Rejestracja: 26 sie 2009, 09:37

Post autor: Cokolada »

Czekamy na pysie po mojej ulubionej kotce <oops> <mrgreen>
Awatar użytkownika
Dorota
Agilisowy Rezydent
Posty: 1291
Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
Płeć: Kobieta
Skąd: Kamień Pomorski

Post autor: Dorota »

Dorszka pisze:Niedobrze, czekamy :(
no to sobie czekamy..... <hm>
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

w takim razie trzymamy kciuki, by było dobrze <ok>
Pola
Hodowca
Posty: 866
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
Kontakt:

Post autor: Pola »

Jakie wieści ?
Awatar użytkownika
Justyna
Posty: 203
Rejestracja: 26 mar 2009, 12:21

Post autor: Justyna »

<gwiżdże>
Awatar użytkownika
basienka
Hodowca
Posty: 128
Rejestracja: 17 cze 2009, 20:51
Kontakt:

Post autor: basienka »

Zaglądam tu i zaglądam, a tu żadnych nowych wieści niema.
A ja bym tak bardzo chciała przeczytać już, że Clarunia urodziła bez trudów silne i zdrowe maluch :-)
Mocno trzymam kciuki <serce>
Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 1200
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Post autor: asiek »

Nie poganiajmy Clary bo to chyba gorzej,a Dorszka pewnie też się denerwuje.No ale to czekanie zawsze się dłuzy.Trzymajmy kciuki <ok>
Agathea
Posty: 441
Rejestracja: 13 sie 2009, 15:05

Post autor: Agathea »

Trzymamy kciuki i czekamy na dobre wieści...
Awatar użytkownika
Duduś
Hodowca
Posty: 207
Rejestracja: 28 sie 2009, 17:56
Kontakt:

Post autor: Duduś »

i my też kciukamy i czekamy niecierpliwie na dobre wieści <ok>
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Mamy jednego liliowego chłopczyka. Jesteśmy przygotowani na to, że ten stan może się nie zmienić.

W brzuchu na pewno jest jeszcze jeden klusek. Clara jest w bardzo dobrej formie, cały czas, chociaż z przerwami, pracuje. Po konsultacjach podjęliśmy bardzo trudną decyzję, żeby czekać do rana. Ani kondycja Clary, ani czas akcji, ani stan kociaka na razie nie uzasadnia ingerencji. Oczywiście liczę się z tym, że dla niego może okazać się za długo. Taką na razie podjęłam decyzję, jeśli kociak nie urodzi się w nocy, rano dalsze konsultacje i decyzje.

Lilaczek bardzo silny, znów wyciągany na świat za nogi :-x Te pośladkowe porody, jeśli kociak wysupłany z błon, to prawdziwy koszmar. Clara bardzo szczęśliwa, ja chwilami myślę, że ona tak po pierwszym kocie się wycisza, bo już myśli tylko o tym dziecku, które widzi, a to co w brzuchu to już nieważne...
Zablokowany