Bazyl i Teoś
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- animru
- Posty: 792
- Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04
niestety wczoraj sytuacja się powtórzyła i Bazyl dostał gorączki 39,9. Jak tylko wydaje mi się podejrzany, łapię za termometr. W transporter i do weta. Zrobili mu badanie krwi - wyniki na tyle dobre, że nie ma mowy o żadnym wirusowym zapaleniu, zresztą, gdyby takie było nie zareagowałby na tą jedną dawkę antybiotyku, którą dostał poprzednim razem - a przecież po niej zachowywał się jak nowo narodzony i tydzień był spokój. Także diagnoza jest taka, że to infekcja bakteryjna, na którą tamta jedna dawka (plus trzy przypominające) była za słaba i Bazyl dostał teraz antybiotyk na 3 tygodnie. Oczywiście już po pierwszej dawce mu się poprawiło i lata jak szalony (dzisiaj w nocy mało z Teodorem nie rozwalili chałupy <diabeł> )
[dodam, że tym razem badał go inny wet, który zresztą ochrzanił poprzedniego za tą jedną dawkę antybiotyku.]
[dodam, że tym razem badał go inny wet, który zresztą ochrzanił poprzedniego za tą jedną dawkę antybiotyku.]
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- animru
- Posty: 792
- Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04
dziękujemy, jesteśmy dobrej myśli.
teraz to już musi być dobrze
biedny Bazylek.
a co do Teosia, to powiem Wam, że tak pozytywnego kota, jeśli chodzi o charakter, to nigdy nie widziałam :-) kocham go miłością wielką, napatrzeć się na niego nie mogę, jak gania, jak się bawi, jak wszystkim się interesuje, jaki jest odważny. :-> uwielbiamy go wszyscy.
Bazylka oczywiście też, to nasz pierwszy czworonożny i oczywiście zajmuje u nas specjalne miejsce. pan i władca <lol> <zakochana>
Jak ja mogłam żyć bez kotów? <strach>
a co do Teosia, to powiem Wam, że tak pozytywnego kota, jeśli chodzi o charakter, to nigdy nie widziałam :-) kocham go miłością wielką, napatrzeć się na niego nie mogę, jak gania, jak się bawi, jak wszystkim się interesuje, jaki jest odważny. :-> uwielbiamy go wszyscy.
Bazylka oczywiście też, to nasz pierwszy czworonożny i oczywiście zajmuje u nas specjalne miejsce. pan i władca <lol> <zakochana>
Jak ja mogłam żyć bez kotów? <strach>
- animru
- Posty: 792
- Rejestracja: 16 lis 2010, 21:04
potrzebuję porady odnośnie podawania kotu tabletek. Bazyl jest niestety bardzo oporny - wczoraj udało mi się podać mu antybiotyk rozpuszczony w małej ilości wody strzykawką, dzisiaj próbowałam tak samo, ale już nie było tak łatwo, zaczął tym pluć i część spłynęła mu po brodzie <shock> tzn żuchwie <rotfl> tzn. nie wiem, jak to nazwać <lol>
ponieważ nie lubi mokrego, to nie wiem, czy zliże jak pokruszę mu tą tabletkę do mokrego hmmm.
jak dam mu do paszczy całą, to obawiam się, że zwymiotuje. no nie wiem już, co robić

ponieważ nie lubi mokrego, to nie wiem, czy zliże jak pokruszę mu tą tabletkę do mokrego hmmm.
jak dam mu do paszczy całą, to obawiam się, że zwymiotuje. no nie wiem już, co robić

