Spróbuj :-) Tylko zdecydowanie podejdź do tematu i tabletkę wepchnij głęboko :-)
Też się kiedyś męczyłam aż się w końcu nauczyłam. Możesz poćwiczyć podawanie tabletek na małych chrupkach
Ja robię tak: kota kładę sobie na kolana do góry brzusiem, otwieram pyszczek, wrzucam tabletkę i szybko zamykam pyszczek. Trzymam kota i pyszczek (pyszczuś koniecznie! bo inaczej otworzy i wypluje tabletkę) przez jakąś minutę, jednocześnie łaskocząc kota pod bródką, żeby przełknął. Puszczam pyszczek (ale nie kota!) i jeżeli nie wyrzuca językiem tabletki, to znaczy, że misja zakończona powodzeniem. Trzeba jednak uważać, bo koty są cwane i udają, że połknęły, a wcale tak nie musi być. Dlatego przez chwilkę jeszcze obserwuję futro, czy nie pluje przypadkiem <lol>
No!
Akcja trwała 2 sekundy - tabletka siup w masło, a potem siup głęboko do paszczy. Nawet się nie zdążył zorientować, co jest grane. Rewelacyjna metoda, dziękuję! <mrgreen>
animru pisze:No!
Akcja trwała 2 sekundy - tabletka siup w masło, a potem siup głęboko do paszczy. Nawet się nie zdążył zorientować, co jest grane. Rewelacyjna metoda, dziękuję! <mrgreen>
animru pisze:No!
Akcja trwała 2 sekundy - tabletka siup w masło, a potem siup głęboko do paszczy. Nawet się nie zdążył zorientować, co jest grane. Rewelacyjna metoda, dziękuję! <mrgreen>
jakbym widziała mojego Bazyla (najbardziej oporny kot do łykania tabletek) masło sprawdza się w 100%