Isabella
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
Śliczna 
A flesza to ja bym nie używała. Ja robię zdjęcia bez flesza tylko i wyłącznie. Błyskanie kotu po oczach nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Wyobraź sobie, że Tobie ktoś codziennie robi po - dajmy na to - 5 zdjęć z fleszem.
Często jest tak, że jest ciemno i ponuro na zewnątrz i rzeczywiście, wtedy takie zdjęcia bez flesza nie wychodzą dobrze, ale ja po prostu w takiej sytuacji nie zabieram się za fotografowanie, bo lepiej darować sobie zdjęcia niż kocinie błyskać w oczy.
A flesza to ja bym nie używała. Ja robię zdjęcia bez flesza tylko i wyłącznie. Błyskanie kotu po oczach nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Wyobraź sobie, że Tobie ktoś codziennie robi po - dajmy na to - 5 zdjęć z fleszem.
Często jest tak, że jest ciemno i ponuro na zewnątrz i rzeczywiście, wtedy takie zdjęcia bez flesza nie wychodzą dobrze, ale ja po prostu w takiej sytuacji nie zabieram się za fotografowanie, bo lepiej darować sobie zdjęcia niż kocinie błyskać w oczy.
- tuska
- Hodowca
- Posty: 112
- Rejestracja: 15 lis 2010, 16:03
- Hodowla: BesiCatBri*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Gostyń/Leszno
- Kontakt:
- PaulinaP
- Posty: 160
- Rejestracja: 12 lip 2011, 19:25
Witamy i dziękujemy za powitania i komplementy. Myślę, że Isabella długo nie zapomni o Creme i o kociej rodzince-w końcu spędziła tam prawie 2 lata swojego kociego żywota- ale tym bardziej cieszę się, że mimo tego jakoś się u nas odnalazła.
Codziennie poznaje coś nowego,wszytskie kąty w mieszkaniu, szafki, zabawki-które nimi są albo niekoniecznie- jak z ta pościelą <lol> , ciągle nas czymś zaskakuje. |Mały drapak jak na razie służy jej do łaszenia, taki z niej tygrys pościelowy. Dzisiaj okazało się, że pudełko kartonowe to fajne miejsce na legowisko. Biedulka miała tylko problem żeby się w nim ułożyć i kręciła się w kółko ale ostatecznie udało się
za przyczyną naszej brytki w domu zaszłe pewne zmiany-pozbyłam się aloesu i tzw. oplątwy:
http://www.google.pl/imgres?q=popularne ... x=96&ty=72
a ponieważ lubię zielone w domu to znalazłam kompromis i zastąpiłam je kocia trawką.
Isabella zaczęła też nareszcie podjadać RC, dzisiaj liznęła trochę jogurtu naturalnego. Wątróbka, puszki czy nagródki w postaci suszonych pałeczek mięsnych jak na razie są be, podobnie z gotowanym żółtkiem.
Codziennie poznaje coś nowego,wszytskie kąty w mieszkaniu, szafki, zabawki-które nimi są albo niekoniecznie- jak z ta pościelą <lol> , ciągle nas czymś zaskakuje. |Mały drapak jak na razie służy jej do łaszenia, taki z niej tygrys pościelowy. Dzisiaj okazało się, że pudełko kartonowe to fajne miejsce na legowisko. Biedulka miała tylko problem żeby się w nim ułożyć i kręciła się w kółko ale ostatecznie udało się
za przyczyną naszej brytki w domu zaszłe pewne zmiany-pozbyłam się aloesu i tzw. oplątwy:
http://www.google.pl/imgres?q=popularne ... x=96&ty=72
a ponieważ lubię zielone w domu to znalazłam kompromis i zastąpiłam je kocia trawką.
Isabella zaczęła też nareszcie podjadać RC, dzisiaj liznęła trochę jogurtu naturalnego. Wątróbka, puszki czy nagródki w postaci suszonych pałeczek mięsnych jak na razie są be, podobnie z gotowanym żółtkiem.
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
