Marchewek i Śpioszek
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Wypróbowałam z podłogi i nie zadzialało.
W wątku o kotkach niejadkach napisałam, ze udało mi sie zamówić na amazon.com Orijena dla kociąt, oczywiscie sucha karma.
Niestety nic sie nie zmienilo. Wołowinka i minimalne ilosci kurczaka.
W przyszłym tygodniu zamówię
http://www.amazon.com/Blue-Buffalo-Wild ... 349&sr=1-6
Moze pomoże, jest z kurczakiem.
W wątku o kotkach niejadkach napisałam, ze udało mi sie zamówić na amazon.com Orijena dla kociąt, oczywiscie sucha karma.
Niestety nic sie nie zmienilo. Wołowinka i minimalne ilosci kurczaka.
W przyszłym tygodniu zamówię
http://www.amazon.com/Blue-Buffalo-Wild ... 349&sr=1-6
Moze pomoże, jest z kurczakiem.
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- CZANKRA
- Hodowca
- Posty: 208
- Rejestracja: 19 lis 2009, 17:40
- Kontakt:
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Irenka już podobno nad miastem. Mam nadzieję, że szybko sobie pójdzie. Pocieszam się, że budynki w NY solidniejsze, niż na prowincji, pamiętam jak sama siedzialam w takim drewnianym domu zbudowanym z deszczułek o przekroku 8 cm trzęsąc sie ze strachu, że ten mini huraganik, który akurat wtedy przechodził przez Delaware, zmiecie mnie z powierzchni ziemi...
<ok> Czekamy na uspokajające wieści.
<ok> Czekamy na uspokajające wieści.
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Uspokajam i dziekuje za troskę :-)
Zabezpieczalismy sie wczoraj niemal cały dzień :-) Lodówka pęka w szwach, zabite drzwi garażowe coby woda nie przedostała sie do srodka...
Dzis tu na Brooklynie wszystko w porzadku :-) Wieje i pada, ale nie ma mowy o żadnych zniszczeniach czy kolosalnych podtopieniach.
Są minimalne podtopienia na Manhattanie, ale nie wygląda to aż tak tragicznie jak to było w Nowej Karolinie, gdzie wiatr zerwał linie energetyczne, powalił drzewa, deszcz podtopił drogi i domy.
Huragan przemieszcza sie teraz z siłą 40 km na godzinę, wiec powinno byc juz tylko lepiej...
Zabezpieczalismy sie wczoraj niemal cały dzień :-) Lodówka pęka w szwach, zabite drzwi garażowe coby woda nie przedostała sie do srodka...
Dzis tu na Brooklynie wszystko w porzadku :-) Wieje i pada, ale nie ma mowy o żadnych zniszczeniach czy kolosalnych podtopieniach.
Są minimalne podtopienia na Manhattanie, ale nie wygląda to aż tak tragicznie jak to było w Nowej Karolinie, gdzie wiatr zerwał linie energetyczne, powalił drzewa, deszcz podtopił drogi i domy.
Huragan przemieszcza sie teraz z siłą 40 km na godzinę, wiec powinno byc juz tylko lepiej...
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt: