W najgorszym wypadku bede musiala na stałe przenieśc sie do kuchni, bo nic tylko wciąż rozmrażam i rozmrażam to mięcho <lol>Sonia pisze:Matyldonko chyba pójdziesz z torbami, jak Marchewek będzie miał taki apetyt wciąż <lol>
Pocieszę Cię, że mój Tami to tak pochłaniał wszystko co dali do około jednego roku. Teraz już nie wcina takich ilości.
Marchewek i Śpioszek
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- CZANKRA
- Hodowca
- Posty: 208
- Rejestracja: 19 lis 2009, 17:40
- Kontakt:
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Nie odzywałam sie bo jakos mniej czasu ostatnio było.
U Marchewka wszystko dobrze - a raczej nawet bardzo dobrze.
Tak jak piszesz Soniu tu i ówdzie sie zaokrąglił.
Suche jedzenie zostało jego przyjacielem i chyba niedługo bedzie musialo byc dla niego wydzielane, bo maluch na prawde spędza przy misce większośc swojego zycia <lol>
Kupcia wciąz smukła i chyba tak juz zostanie, taka jej uroda :-) Wciąz tylko z Marchewkiem, a to polizac jego ucho, a to sprawdzić czy łepetynka czyściutka, wygląda to niesamowicie :-) , bardzo sie lubią.
Śpioszek natomiast troszke gorzej z kondycją
Troszkę gorzej z wagą, prawie 5 kg, a powinno byc chyba troszkę wiecej?! W tym tygodniu robilismy mu podstawowe badania krwi, oddalismy jego kupkę i czekamy na wyniki. Dzis równiez ostatni dzien antybiotykowania, bo ta jego kupka nie byla zbyt dobra.
Niby nie widzę zmian w jego zachowaniu, nosek zimny, ochota na zabawę jak zawsze, ugniata w nocy, a taki sie szczupaczek zrobił...
Niedługo jedziemy po wyniki, dam znać.
Zdjęcia powklejam troszeczkę później.
U Marchewka wszystko dobrze - a raczej nawet bardzo dobrze.
Tak jak piszesz Soniu tu i ówdzie sie zaokrąglił.
Suche jedzenie zostało jego przyjacielem i chyba niedługo bedzie musialo byc dla niego wydzielane, bo maluch na prawde spędza przy misce większośc swojego zycia <lol>
Kupcia wciąz smukła i chyba tak juz zostanie, taka jej uroda :-) Wciąz tylko z Marchewkiem, a to polizac jego ucho, a to sprawdzić czy łepetynka czyściutka, wygląda to niesamowicie :-) , bardzo sie lubią.
Śpioszek natomiast troszke gorzej z kondycją
Niby nie widzę zmian w jego zachowaniu, nosek zimny, ochota na zabawę jak zawsze, ugniata w nocy, a taki sie szczupaczek zrobił...
Niedługo jedziemy po wyniki, dam znać.
Zdjęcia powklejam troszeczkę później.