Gabryś i Leon
- gosiaczek8807
- Posty: 732
- Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- CZANKRA
- Hodowca
- Posty: 208
- Rejestracja: 19 lis 2009, 17:40
- Kontakt:
- Monika
- Hodowca
- Posty: 356
- Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
- Kontakt:
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
dziękujemy za życzenia i komplementy!!!!
A teraz wiadomości z życia kotów:
od piątku mam przyśpieszony remont w mieszkaniu, a miało być pomału... zamówione meble miały do mnie dotrzeć pod koniec miesiąca, tj. z końcem ostatniego tygodnia września, aż tu nagle w piątek przed południem dzwonią do mnie z salonu, że meble już są!!! <shock>
Zatem po pracy wielkie pakowanie wszystkiego ze starych mebli CZYTAJ PUDŁA, DUŻO PUDEŁ - chyba nie muszę tłumaczyć kto był szczęśliwy.... Potem ściąganie dywanów w pokojach = odkryte panele, po których można się ślizgać!!
Pusty regał to istny plac zabaw - do każdej pułki i szuflady można wejść <lol>
W sobotę trochę gorzej - ściąganie tapet i inne prace "budowlane" - tutaj prym wiódł Leon, który nadzorował plac budowy - mieszał wspólnie zaprawę, szpachlował... Za to Gabryś stwierdził, że to zadanie "człowiecze" i poważny kot nie będzie sobie tym niebieskiej głowy zaprzątał. Leon zdobył najwyższy punkt na drabinie i tam teraz urządza sobie drzemki...
dziś chwila wytchnienia - zaczynamy od nowa w poniedziałek!!
A teraz wiadomości z życia kotów:
od piątku mam przyśpieszony remont w mieszkaniu, a miało być pomału... zamówione meble miały do mnie dotrzeć pod koniec miesiąca, tj. z końcem ostatniego tygodnia września, aż tu nagle w piątek przed południem dzwonią do mnie z salonu, że meble już są!!! <shock>
Zatem po pracy wielkie pakowanie wszystkiego ze starych mebli CZYTAJ PUDŁA, DUŻO PUDEŁ - chyba nie muszę tłumaczyć kto był szczęśliwy.... Potem ściąganie dywanów w pokojach = odkryte panele, po których można się ślizgać!!
Pusty regał to istny plac zabaw - do każdej pułki i szuflady można wejść <lol>
W sobotę trochę gorzej - ściąganie tapet i inne prace "budowlane" - tutaj prym wiódł Leon, który nadzorował plac budowy - mieszał wspólnie zaprawę, szpachlował... Za to Gabryś stwierdził, że to zadanie "człowiecze" i poważny kot nie będzie sobie tym niebieskiej głowy zaprzątał. Leon zdobył najwyższy punkt na drabinie i tam teraz urządza sobie drzemki...
dziś chwila wytchnienia - zaczynamy od nowa w poniedziałek!!