Podoba mi się także tak bardzo bardzo to zadumane zdjątko z głową w obłokach i skrzywionym uszkiem <zakochana> ....
BONO BLUE OF BRYTLANDIA* PL
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
Uwaga, to my! Nie dajemy o sobie zapomnieć <diabeł>
Bono przed podaniem obiadu na stół - niestety, on zawsze wie, kiedy mam zamiar podać do stołu i wtedy ładuje swój zadek na to miejsce, gdzie zazwyczaj kładę pierwszy talerz
Tutaj trwają obserwacje życia osiedlowego:
Tu mina zniesmaczonego kota (nie wiem, co zobaczył za oknem <lol>)

Bono przed podaniem obiadu na stół - niestety, on zawsze wie, kiedy mam zamiar podać do stołu i wtedy ładuje swój zadek na to miejsce, gdzie zazwyczaj kładę pierwszy talerz
Tutaj trwają obserwacje życia osiedlowego:
Tu mina zniesmaczonego kota (nie wiem, co zobaczył za oknem <lol>)

- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Bono to już bardzo fajny misiu jest
Fajnie wyszedł na pierwszej fotce i na ostatniej ze zniesmaczoną minką <lol>
U nas też głównym elementem stołu w trakcie obiadu jest Brysia, a my zazwyczaj jemy z talerzem na kolanach <oops> Wiem, wiem ... zupełny brak wychowania, a koty rozpuszczone do granic możliwości, ale co zrobić <zakochana>
U nas też głównym elementem stołu w trakcie obiadu jest Brysia, a my zazwyczaj jemy z talerzem na kolanach <oops> Wiem, wiem ... zupełny brak wychowania, a koty rozpuszczone do granic możliwości, ale co zrobić <zakochana>
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
Nam udaje się jeszcze utrzymać talerze na stole, ale Bono musi zawsze swój nochalek do talerza wcisnąć, czy aby przypadkiem nie ma tam wołowinki <lol> Niestety, uwielbia pizzę - oczywiście nie dostaje, ale dowiedzieliśmy się o tym przypadkiem, kiedy to syn odebrał telefon podczas spożywania Capriciosy, a w tej samej chwili Bono już uciekał z kawałkiem pizzy w pyszczku. Oczywiście skonfiskowałam natychmiast <lol>
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
biedny kocuro! Udało mu sie podkraśc, a i tak mu za brali. Trza było dac mu spróbowac, moze by nie zasnakowała, a tak do konca życia będziecie sie czaic z jedzeniem pizzy, by kotto nie porwał <lol>
Ja dałam Lucusiowi spróbowac placka czekoladowego. Nadgryzł, mlasnął i wypluł i poszedł do chrupek <rotfl>
A bono cóż jak jego imiennik ma COS w sobie <zakochana>
Ja dałam Lucusiowi spróbowac placka czekoladowego. Nadgryzł, mlasnął i wypluł i poszedł do chrupek <rotfl>
A bono cóż jak jego imiennik ma COS w sobie <zakochana>
- Alicja
- Hodowca
- Posty: 605
- Rejestracja: 07 cze 2011, 12:09
- Hodowla: BRITALISE*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Rumia / Pomorze
- Kontakt:
