Misiaczki kochane! <zakochana>
Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Czy tak to mniej więcej wygląda? <lol>
<iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/5RtCsbu6ecQ" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Przepraszam za <offtopic>
Soniu twoje futerka sa boskie

<iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/5RtCsbu6ecQ" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Przepraszam za <offtopic>
Soniu twoje futerka sa boskie
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
No i się wydało <lol> <lol>Matyldonka pisze:Czy tak to mniej więcej wygląda? <lol>
<iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/5RtCsbu6ecQ" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Przepraszam za <offtopic>
Soniu twoje futerka sa boskie![]()
Ale faktycznie Soniu, ukrywałaś swoje talenty, nie wspomnę już o kotkach. Cały czas czekam na kasztanki <mrgreen>
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Nie wiem czy coś z moich planów jesienno-fotkowych wyjdzie
Dzisiaj próbowałam, ale niestety Brysia się ewakuowała pod łóżko, a Tami posadzony na fotel w towarzystwie kasztanków stwierdził, że to bardzo niebezpieczne chyba jest i wciąż mi uciekał. Chyba nici będą z tych fotek. Nie wiem, jak można się kasztanów bać, no przecież były łuskane a nie z kolcami <lol>
Dzisiaj próbowałam, ale niestety Brysia się ewakuowała pod łóżko, a Tami posadzony na fotel w towarzystwie kasztanków stwierdził, że to bardzo niebezpieczne chyba jest i wciąż mi uciekał. Chyba nici będą z tych fotek. Nie wiem, jak można się kasztanów bać, no przecież były łuskane a nie z kolcami <lol>