Zazwyczaj mi nie przeszkadzają, o ile czasem nie chcą zobaczyć z bliska co to ciekawego się robi. Brysia często jak szyję to przychodzi i siada mi centralnie na wzorze położonym na stole i przygląda się, jak szyję <lol> Po jakimś chwili nudzi im się już i idą sobie spać, a ja mam spokój.AgnieszkaP pisze:A tak na marginesie, koty nie przeszkadzają ci w haftowaniu?
A w tym sklepie co wkleiłam linka to naprawdę można oczopląsu dostać zanim się coś wybierze
Agnieszko7714, jak tylko w domu pogrzebię i się zdecyduję jakie wybrać zdjęcia, to wyślę do Ciebie dwie fotki, żebyś mi przerobiła
No i mam nadzieję zobaczyć kiedyś Twoje kotki wyszyte :-)

