Harita Agilis Cattus*Pl i Lio Mazuria*PL
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Ja i tak bym się bała, ale to nie zmienia faktu że prezentują sie świetnieVanicca pisze:Śmigają bez bo:Gosia i Ira pisze:u mnie byłoby to samomimbla pisze: <strach> Ja bym się bała, podleciałby jakiś pies i moich kotów już bym nigdy nie zobaczyła...
* rozkładamy się zawsze w tym samym miejscu, usytuowanym z dala od tłumów, przy mało uczęszczanym szlaku
* nawet gdyby pojawił się ktoś z psem (co się zdarza) to mamy dobrą widoczność w promieniu 200 metrów z każdej strony
* moje koty nie odchodzą dalej niż 3 metry od koca
* kiedy pojawia się "zagrożenie" biegną do nas lub do transporterów, a nie w siną dal (zdarzyło się tak i tym razem kiedy to stado sójek otoczyło Lio <lol> )
* pies nie ma szans zaatakować, ale gdyby z drzewa zbiegła wściekła wiewiórka to są zaszczepieni
* po pierwszej godzinie szaleństwa idą w kimę do transporterów, gdzie drzemią praktycznie do końca wypadu
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Dorota
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1291
- Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kamień Pomorski
Olu podziwiam Cię <strach> ja bym ze strachu umarła <diabeł>Vanicca pisze:Śmigają bez bo:
* rozkładamy się zawsze w tym samym miejscu, usytuowanym z dala od tłumów, przy mało uczęszczanym szlaku
* nawet gdyby pojawił się ktoś z psem (co się zdarza) to mamy dobrą widoczność w promieniu 200 metrów z każdej strony
* moje koty nie odchodzą dalej niż 3 metry od koca
* kiedy pojawia się "zagrożenie" biegną do nas lub do transporterów, a nie w siną dal (zdarzyło się tak i tym razem kiedy to stado sójek otoczyło Lio <lol> )
* pies nie ma szans zaatakować, ale gdyby z drzewa zbiegła wściekła wiewiórka to są zaszczepieni
* po pierwszej godzinie szaleństwa idą w kimę do transporterów, gdzie drzemią praktycznie do końca wypadu
Kudłacze prezentują się SUPER :-)
- Vanicca
- Posty: 1020
- Rejestracja: 18 wrz 2009, 19:15
Nie ma co podziwiać :-) . W porównaniu do reszty kotów na forum moje wychodzą na dwór stosunkowo często, znam je i wiem czego (w 90%) mogę po nich oczekiwać. Pierwsze wyjścia odbywały się w szelkach, teraz ograniczeni są tylko ścisłą kontrolą rodzicielską <mrgreen> .
Wykąpałam wczoraj oboje. Nadal są na mnie obrażeni i garną się tylko do Tomka
. Harita zostawiła mi całkiem sporo pokaźnych "dziar" na plecach wykorzystując mnie dwukrotnie do nawiania z wanny <diabeł> <diabeł> <diabeł> . Lio to zupełnie inna bajka. Każdemu życzę takiego kota w kąpieli. Wywalił się do góry brzuchem, oparł główkę na mojej nodze i... rozanielony zasnął!!! <lol>
Bartolko relacje między nimi wspaniałe <święty> . Dogadują się fantastycznie, razem jedzą, razem śpią, myją się nawzajem, biją się od czasu do czasu aż kłaki lecą, pełna harmonia <mrgreen> .
Wykąpałam wczoraj oboje. Nadal są na mnie obrażeni i garną się tylko do Tomka
Bartolko relacje między nimi wspaniałe <święty> . Dogadują się fantastycznie, razem jedzą, razem śpią, myją się nawzajem, biją się od czasu do czasu aż kłaki lecą, pełna harmonia <mrgreen> .
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- gosiaczek8807
- Posty: 732
- Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42