bkkj pisze:Potwierdzam to co wcześniej napisano. Cudownie jest patrzeć na Twoje koty. Oglądając zdjęcia ma się wrażenie, że Twój dom, to oaza spokoju i spełnienia :-)
Ja też uwielbiam na nie patrzeć :-) Moja relacja i więź z Holly i Bibi jest naprawdę głęboka. Kiedy robimy zdjęcia koty tulą się do mnie, dotykają zaczepnie łapkami i baaardzo się wdzięczą <lol> jak to kobiety :-) Dziś położyłam się na ziemi, aby "złapać" fajne ujęcie a Bibi weszła na mnie i sobie tak po prostu chodziła, mrucząc przy tym bardzo. Holly zachowuje większy dystans, ale jak już się zbliży to jest to chwila magiczna :-)
Oaza spokoju i spełnienia? :-) Coś w tym jest :-) Dużo ciepła i pozytywnych emocji wniosły w moje życie. Łapię się na tym, że się uśmiecham kiedy o nich myślę :-)
Weekend zdecydowanie był udany, bo jak koty dobry nastrój mają to i zdjęcia ciekawe powstają :-) Zresztą jeśli coś mnie może zawieść w takich chwilach to raczej światło niż moje pulpeciki <zakochana>
Ależ Twoje dziewusie piękne I fotki też <mrgreen>
Holly i Bibi zupełnie zmieniły moje zdanie o szylkreciach. Kiedyś mi się niespecjalnie takie kolorki podobały a teraz mam coraz większą ochotę na taka piękność. A na Twoje po prostu nie mogę się napatrzeć.