Strona 2 z 6

: 23 sty 2012, 00:38
autor: Ada
- przeczytałam całą historię Smoka i jego braciszków i jestem pod wielkim wrażeniem - dobrze wiedzieć, że sa jeszcze tacy ludzie.... <serce>

- a Smok piękny, wspaniały, troszkę przypomina mi kota bengalskiego,,,ma cudowny rysunek oczu...
- bardzo się cieszę, że WAS tutaj spotkałam :-)

- dużo głasek dla koteczka przesyłam :kotek:

: 23 sty 2012, 09:41
autor: bea
ja sie wzruszam za kazdym razem jak czytam Twoj post ogromne glaski dla pieknego kocurka :kotek: i dla mamy :kwiatek: i oczywiscie rezydentki :kotek:

: 23 sty 2012, 10:33
autor: Ania_83
Witam, ja równiez doczytałam wątek Smoczka. Pięknie rośnie i cieszę się że ze zdrówkiem nie ma już takich problemów. Jest śliczniasty ! Czarna kocinka też piękna.
Dużo głasków dla obu koteczków, uściski dla Was i MAMY :kotek: :hug:

: 23 sty 2012, 11:00
autor: Marina
Aniu, ucieszyłam się ogromnie widząc Was tutaj :-)
Smoczulek pięknie urósł i fajnie, że pokazujesz go w całej krasie.
Zgrabniutki z niego chłopak i baaardzo koci z tymi cętkami.
Dobrze, że Pusia już akceptuje malucha, mam nadzieję, ze z upływem czasu będzie coraz lepiej, chociaż na pewno trudno jest jej przyzwyczaić się do tego, że nie jest jedyna w domu.

Nie żałuj nam zdjęć Amisia <mrgreen>

Pozdrowienia dla Ciebie i Mamy i :kotek: :kotek: dla kotków.

: 23 sty 2012, 11:21
autor: Agnieszka7714
No prosze jaki piękny kocurro z niego urósł. Moje gratulacje, bo to przeciez na "własnym cycu" wykarmiony. <ok>

: 25 sty 2012, 21:31
autor: Dracanka
Pięknie urósł <shock>
Jak cudnie, że dzięki Wam jest teraz szczęśliwy, że dzięki Wam w ogóle JEST <zakochana> :kwiatek:

: 25 sty 2012, 22:07
autor: Anka
i ja przegapiłam TEN wątek??? :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

: 26 sty 2012, 10:39
autor: Hann
Aniu <pokłon> Dla Ciebie, dla Twojej mamy, co tam że niezdecydowana, karmiła nocami, a teraz na pewno jest dla Smoka najlepszą zastępczą mamą z możliwych <pokłon> Troszkę ją rozumiem, wiem jak ciężko jest zrobić coś trochę wbrew teżetowi, obraza do końca życia ;-)

I dla Twojego Taty też <pokłon> Że jednak wziął tego cudaka, najpiękniejszego z najpiękniejszych <zakochana> I dla Twojego męża, za wsparcie.

Ale największe ukłony dla Ciebie. Jestem pod wrażeniem. Wiem jak ciężko przekonać tych naokoło nas że nam nie odbiło i właśnie teraz trzeba się zebrać, nie marudzić, wziąć i ratować. Kiedyś ratowałam porzuconą sukę doga niemieckiego mając moje pierwsze 38-metrowe mieszkanko <mrgreen>

Szczęśliwego życia, maluszki :kotek: Jak dobrze, że Ania was znalazła...

: 26 sty 2012, 10:55
autor: EsteraR
cieszę się, że "nasz" forumowy smoczek zostanie "z nami" - to teraz prosimy o duuużo zdjęć <klaszcze>

: 26 sty 2012, 11:16
autor: Hannah2
Ja też teraz przeczytałam historię Smoka i aż łezka mi sie w oku zakręciła.... no dobra nie będe ściemniać - poryczałam sie na całego ;-( ;-( ze wzruszenia.

Ja mam tez 2 kociaki bardzo wcześnie odstawione od matek (1 uratowany) i ostatnio mam teorię, że takie koty są bardziej przywiązane do człowieka.
W porównaniu z Albertem, ktory był przy matce ponad 5 miesiecy - to sa niesamowite przylepy.