Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Witcha
- Posty: 453
- Rejestracja: 19 mar 2012, 14:08
Dziekuje za mile powitanie
Dorszka słusznie wyciągnęła wnioski z imion
Nina jest w umywalce, kotka miała być czekoladowa, ale sczerniała... Nie jest to jednak taka prawdziwa głęboka czerń, tylko taka przykurzona, a w świetle (mocnym) widać takie "duchy" czekoladowe;)
A Irys czyli Rysiek to Milusiński ;)
Dorszko, zgadza się, to desperatka z telefonu zmartwiona i wczoraj uspokojona przez fachową "siłę", jeszcze raz dziękuję.

tu widać popołudnie kocie... ;)
a te łapki... ja wymiękam ;)

a Nina obrażona, że w mundurku ktoś chce jej zdjęcia robić... zaraz zresztą się schowała, bo wszystkie wizyty KOGOKOLWIEK spędza gdzieś ukryta... albo w kanapie, albo w biurku albo....

a brat przyjechał z dobrym aparatem, żeby zdjęć trochę kotom napstrykać... no i Rysiek ma chyba z 200 zdjęć, Nina z tej sesji jedno ;)
Rysiek i jego kita....

ten ogon naprawdę jest tak imponujący <mrgreen>
ale najbardziej imponujący to jest charakter Ryśka... Nina jest "nasza", jak ktoś przychodził wcześniej to czasem nawet nie wiedział że mamy kota... a Rysiek lubi się lansować, wyjdzie dumny z ogonem do góry, proszę mnie podziwiać, da się pogłaskać i mruczy tak, że w sąsiednich pokojach słychać
Ninuś mruczy cifuteńko, jak jest cisza to słychać takie szemranie...
no i takie są moje kotki
<mrgreen>
A Irys czyli Rysiek to Milusiński ;)
Dorszko, zgadza się, to desperatka z telefonu zmartwiona i wczoraj uspokojona przez fachową "siłę", jeszcze raz dziękuję.

tu widać popołudnie kocie... ;)
a te łapki... ja wymiękam ;)

a Nina obrażona, że w mundurku ktoś chce jej zdjęcia robić... zaraz zresztą się schowała, bo wszystkie wizyty KOGOKOLWIEK spędza gdzieś ukryta... albo w kanapie, albo w biurku albo....

a brat przyjechał z dobrym aparatem, żeby zdjęć trochę kotom napstrykać... no i Rysiek ma chyba z 200 zdjęć, Nina z tej sesji jedno ;)
Rysiek i jego kita....

ten ogon naprawdę jest tak imponujący <mrgreen>
ale najbardziej imponujący to jest charakter Ryśka... Nina jest "nasza", jak ktoś przychodził wcześniej to czasem nawet nie wiedział że mamy kota... a Rysiek lubi się lansować, wyjdzie dumny z ogonem do góry, proszę mnie podziwiać, da się pogłaskać i mruczy tak, że w sąsiednich pokojach słychać
Ninuś mruczy cifuteńko, jak jest cisza to słychać takie szemranie...
no i takie są moje kotki
- Witcha
- Posty: 453
- Rejestracja: 19 mar 2012, 14:08
India rzeczywiście prawie tak piękna jak Irys (ale moja opinia jest stronnicza bo Irys jest jednym z dwoch najpiękniejszych kotów na świecie;) drugi to oczywiście Ninoczkatymabri pisze:Witajcie na forumKociaste piekne, a Irysek jest braciszkiem mojej wielkiej niespelnionej milosci - przy nastepnej wizycie w PL wykrade INDIE
- Witcha
- Posty: 453
- Rejestracja: 19 mar 2012, 14:08
Ogon Irysa to jakby drugie stworzenie
Irys i jego ogon
A Ninka czarna bo czarownica musi miec czarnego kota
więc cóż miała biedna począć, wzięła i sczerniała, ale niczym jej to nie umniejsza jest śliczna i kochana
no i zwinna i szybka, nawet mimo mundurka i rany pooperacyjnej, skacze po drapaku jak szaleniec... a Irys się zazdrośnie przygląda, myśląc "szkoda, że mam taka cieżką doopkę" kiedyś złapię to na zdjęciu
<lol>
ale ta czekolada deserowa... bardzo fajnie <mrgreen> sama nie pomyślałam...
A Ninka czarna bo czarownica musi miec czarnego kota
no i zwinna i szybka, nawet mimo mundurka i rany pooperacyjnej, skacze po drapaku jak szaleniec... a Irys się zazdrośnie przygląda, myśląc "szkoda, że mam taka cieżką doopkę" kiedyś złapię to na zdjęciu
<lol>
ale ta czekolada deserowa... bardzo fajnie <mrgreen> sama nie pomyślałam...