Re: Jimi
: 30 mar 2021, 21:38
Sądząc z wyrazu pyszczka ... przejdzie mu
A tak serio - to chyba nie ma na to jakiejś reguły
U nas Tudek był najbardziej przebojowy - tak mu zostało, Salek na początku był przylepą , potem się trochę zdystansował ( jedyny do tej pory robi niekiedy menisk wklęsły z grzbietu), Mieszko był ufny, teraz jest najbardziej ostrożny i delikatny, a Lesio, który był największym bojkiem , teraz robi za papugę . Oprócz Tudka, wszystkie do tej pory się chowają przed obcymi. Może jeszcze potrzebuje czasu na stwierdzenie, że na pewno jest u siebie?


