Strona 2 z 8

: 08 wrz 2010, 20:14
autor: koteczek555
Rany co za cuda, aż chce mi się mieć 2 brytyjczyki :) Ale obecnie nie ma na to warunków, może nie mieszkalnych, a finansowych :)

: 08 wrz 2010, 20:32
autor: clarabel
Piękności, zazdroszczę (oczywiście pozytywnie):)

: 09 wrz 2010, 03:59
autor: Matyldonka
Ale fajne brzdące. Widac, ze wielką przyjaźń jest miedzy nimi. Cudowne zdjecia, cudowne dwa brytyjczyki :-) Jak ja uwielbiam tę rasę <ok>

: 09 wrz 2010, 07:53
autor: bea
piekne kochane i slodkie :kotek: witamy na forum

: 09 wrz 2010, 08:44
autor: kizior
witam dwa niebieściaki :kotek: :kotek:

: 09 wrz 2010, 11:37
autor: dagmara
Witam kolejne wroclawskie Brytki!

Moja pierwsza koteczka miala na imie Neko, wiec tym bardziej <serce>

: 09 wrz 2010, 12:24
autor: Martinee
http://i793.photobucket.com/albums/yy21 ... 170018.jpg boskie kocurki <zakochana> <zakochana> Ciekawe jak będziesz ich odróżniać <gwiżdże>

: 09 wrz 2010, 17:07
autor: Vanicca
Witajcie :-) :kotek:

: 09 wrz 2010, 17:24
autor: Nina
slicznoty!!!! Cudne kloniki.

: 09 wrz 2010, 18:26
autor: magdakrafczyk
Jeszcze raz bardzo dziekujemy wszystkim za powitanie :roza:
Martinee-ja nosze okulary (wada niewielka,ale oczy przyzwyczajone do "wspomagania"<mrgreen> ) i juz teraz np w nocy jak ktoregos przyuwaze to taka slepa jestem ze w pierwszym momencie mocno zastanawiam sie,ktory to idzie:)Na szczescie poki co roznica w wielkosci ulatwia identyfikacje <lol> Dagmara- a ja myslalam,ze taka oryginalna jestem z tym imieniem <roll>
Dzis bylismy u weta na kontrolnej wizycie z Enterem,ktory jest strasznym wrazliwcem zywieniowym-najpierw byly luzne koopy,zmiany karmy(po wielu probach jedziemy teraz na Gastro Intestinalu RC-saszetki plus suche),swietny probiotyk,po ktorym wszystko bylo idealnie,by znowu powrocic po zakonczeniu podawania tejze rewelacji, az w koncu biegunka i wymioty (chyba po "premierze" Animondy Carny-wiecej nie dostanie) i antybiotyk-dzis ostatnia dawka. Z ciekawostek- wlasnie dzis na wizycie kontrolnej okazalo sie,ze Entuś jest wnetrem <shock>. Co ciekawe-jego brat (biologiczny)takze- tylko,ze on byl poddany wczesnej kastracji u hodowcy i tam sie to okazalo juz w trakcie zabiegu-ja zdecydowanie oprotestowalam wczesna kastracje i wynegocjowalam zmiane zapisow umowy i kastracje w pozniejszym wieku (do ukonczenia 7 miesiaca zycia)- teraz czeka nas usg,zeby znalezc zagubiona gdzies kuleczke.Musze porozmawiac tez w najblizszym czasie z naszym "nadwornym"chirurgiem,czy mozna zrobic taki zabieg laparoskopowo-zeby nie otwierac go az tak mocno-jesli kulka zostanie zlokalizowana.Moze ktos z szanownych forumowiczow slyszal o takiej laparoskopowej opcji czy wymyslilam cos troche science fiction?Z gory dziekuje za ewentualne odpowiedzi :-)