Strona 11 z 15
: 23 kwie 2012, 21:10
autor: ania_mruffka
Na weekend pojechaliśmy do moich rodziców. Boni jechał już trzeci raz, więc z domem był zaznajomiony,wiedział, gdzie znaleźć kuwetę,a gdzie miseczki :> Dom moich rodziców jest o tyle wyjątkowy, że zamieszkuje go również kot- kot dachowiec, 7letni, ale wprost ogromny, 7kg, myślę, że niejednemu brytyjskiemu mógłby dorównać <lol> no i ten wielki kot generalnie nie toleruje żadnych dodatkówych domowników- od kotów po dzieci <mrgreen> no i z Bonim nie było inaczej. Na początku syczał, prychał, kichał i Młody z repektem do starszych pokornie odchodził i już nie zaczynał się. Aczkolwiek z każdą następną wizytą widzę, że coraz mniej bierze sobie do serca prychania, wiek szanownego kota też ma w głebokim poważaniu i zaczepia go niemiłosiernie. Dzisiaj został oficjalnie nazwany Dręczycielem <lol> najlepszym obiektem do zabawy jest ruszający się ogon Starszego, bądź atakowanie go z góry, z dołu,z boku, jak tylko się da <ok> Starszy wykazuje niemałą cierpliwość i poza syczeniem to nic małemu nie robi, stąd może jego odwaga. Nie wiem, nie wiem co to będzie za jakiś czas <strach>
Po męczących nękaniach czas na odpoczynek
Pozdrawiamy :-)
: 24 kwie 2012, 00:01
autor: Alicja
To może jeszcze jakaś fotka Pana Starszego?

: 24 kwie 2012, 00:09
autor: margita
oj, tak jestem za <klaszcze>
: 24 kwie 2012, 08:06
autor: ania_mruffka
Jak będę za tydzień u rodziców to zrobię i wrzucę :-)
: 24 kwie 2012, 15:10
autor: Ania_83
Dzielny chłopczyk <ok>
: 24 kwie 2012, 16:33
autor: asiunia0312
Zawadiaka mały <lol> fotki Pana Starszego jak najbardziej mile widziane. Myślę, że z czasem zacznie reagować na zaczepki młodego i będą razem harcować po domu <ok>
: 24 kwie 2012, 16:47
autor: MaTosia
przesłodki niebieściuch, moja Tosia też lubi siedzieć na dokumentach, na kilku miałam próbę zębów, przecudne dziureczki wychodzą

: 24 kwie 2012, 17:00
autor: ania_mruffka
Pan Starszy, zwany Łatkiem (z powodu wyglądu) generalnie jest niereformowalny i o żadne harce już go nie podejrzewam <lol> młody sie stara go rozruszać, ale to graniczy z cudem

a co do dziurek, to jak byłam w piątek w US złożyć pit, to Pani się mnie pytała, czy mój PIT-11 przypadkiem pod dziurkacz nie trafił- taki był usłany dziurkami <lol> a wszystkiemu wiadomo kto winny

: 24 kwie 2012, 17:16
autor: asiunia0312
Moja podgryza mi książki i to najczęściej nie moje (cudze lepiej smakują <mrgreen> ) więc potem muszę się tłumaczyć, skąd się te dziurki wzięły :-P
: 27 kwie 2012, 21:10
autor: ania_mruffka
Z racji ładnej pogody przeniosłam dziś naukę na ogródek. Boni towarzyszył mi oczywiście również. Poniżej mała fotorelacja- ukaże więcej, niż mogłabym opowiedzieć
Wreszcie mnie na ogródek wypuścili! <klaszcze>
Więc przeczesywałem chaszcze...
Nawet dojrzałem ptaszka, który uwił sobie gniazdko
I bąka spotkałem pierwszy raz, to mój cel numer 1 !!
Same cuda i dziwy...
I nawet w kwiatkach mogę sobie siedzieć, choć w domu mi nie wolno <ok>
Ja chcę wyżej!
Palemka nad głową jest, jeszcze by się drineczek przydał <mniam>
Ojjj, to był pełen wrażeń dzień, pora na spoczynek...
Pozdrawiamy majówkowo! <tańczy> <ok> <klaszcze>