Dziękuję, Kamiko
To na (samo)pocieszenie powiem, że my też dorobiliśmy się kociego tv, raczej teatru, scenografia już jest, póki co brak aktorów. Trzeba by ogłosić w ptasim radio, że otwarto nową stołówkę.
A swoją drogą ciekawa jestem ile czasu zabierze ptakom jej odkrycie. Trochę boję się, że również pobliskie koty szybko ją znajdą... Ale mam nadzieję, że ptaszków nie dosięgną (karmniki wiszą na wysokości ok. 2m i nie ma skąd do nich doskoczyć)
To jeszcze zdjęcie niedawnego jubilata. Mój Puszek Okruszek 8-)
<serce>
No nie umiem robić zdjęć własnemu kotu
Mówię Wam, jakie on ma potężne łaputy, trochę to widać tu:
... a szczególnie tu, na tle mojej dłoni, a sama do drobnych kobietek nie należę i łapkę też mam niczego sobie <mrgreen>
Bajzelek pozować dziś nie chciał, za to Kitunia i owszem, tym razem zaprezentowała wygrzewanie plecków na radyjku <serce>
