Specjalnie przyszłam na forum, jak nikogo nie ma, bo muszę Wam coś powiedzieć, a nie wiem jak... Miało nie być u nas drugiego kota, bo Tajga to urodzona jedynaczka, a jeszcze teraz jak jest chora, to dokocenie miało zupełnie nie wchodzić w grę... No ale same wiecie jak jest... Jedno się myśli, drugie robi... Serce nie sługa...
Najgorzej, że to nie jest brytyjczyk, bardziej w typie rasy, a może nawet i to nie... <oops> Imię ma za to dosyć oryginalne, ale mówię na niego po prostu Porek albo Feluś...
Żebyście bardzo na mnie nie krzyczały, to może po prostu pokażę Wam naszego nowego kociego domownika...
Tajga uważnie sprawdza, czy jej nowy kolega jest gdzieś na dole
Potem wpycha się w obiektyw, żeby było wiadomo, kto tu jest najważniejszy
A potem udaje, że nie zwraca na niego uwagi, a on się biedak może tylko przyglądać...
A tu nasz nowy domownik o oryginalnym imieniu Portfel w całej okazałości
<lol> <lol> <lol> <lol> <lol> <lol>
Mam nadzieję, że wszyscy widzą zdjęcia
