Strona 103 z 178

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 11 lut 2016, 15:42
autor: elsa
Dzień dobry Cioteczki!

Na wstępie dziękuję za uznanie kocio-fotowe! Kłaniamy się w pas, cała nasza kocio-ludzka rodzinka <pokłon>

:kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

U nas niebawem trochę zmian się szykuje. Od poniedziałku tydzień urlopu, a wraz z nim:

1. Sterylizacja dziewczynek, zabieg poniedziałek g. 11, boję się ;-( nie lubię takich akcji, ale damy radę, będę miała wolne, więc poświęcę dziewczynkom tyle czasu, ile będzie trzeba;

2. Generalny remont kuchni - tu się cieszę, ale też trzeba się liczyć z tym, że będzie robota, duuużo roboty!

A tak poza tym, to wszystko dobrze. Pan pomiarowiec od kuchni nie mógł wyjść z podziwu, jak zobaczył naszą kocią bandę! A się namlaskał i napodziwiał. Typ macho, więc do gustu najbardziej przypadł mu Kostek <mrgreen> Dziewczynki oczywiście też nie zostały mu obojętne, ale niebieskie Kościowe oczy wprawiały w zachwyt i tak zostały skomplementowane: "ale on ma oczy, takie duże jak ludzkie" <mrgreen> No ja coś wiem o tych gałach, po nocach nie spałam przez nie, one w Strzelcach Opolskich, a ja w Gdańsku <roll> No a teraz są tylko MOJE <serce>

Sońcia ostatnio pięknie się zaokrągliła. Nie wiem, czy jej głowa mogła być jeszcze bardziej okrągła, ale jest <zakochana> I to futro, które działa na mnie jak magnes, taka terapia odstresowująca <serce>

Romcia gapulka jest kochana sama w sobie i piękniasta z przydziału <mrgreen> Równo dotrzymuje kroku Kościowi w jedzeniu, taka bezproblemowa misia-subtelnisia <zakochana> <serce> <zakochana>

Mamy nowe nabytki w domu, czyli fontannę i automat do karmy. Fontanna została przyjęta z dużym entuzjazmem! Sonia jak gdyby od zawsze taki sprzęt był u nas w domu, podeszła i zaczęła pić, natomiast Kostek urządził sobie SPA i z postawą godną zrelaksowanego szejka maczał łapy i zarazem sprawdzał chłonność ścian kuchennych <mrgreen> Ostatecznie odbiór techniczny fontanny należy uznać za udany :kotek: Automat będzie miał swoją inaugurację po sterylizacji dziewczynek, bo wtedy będą miały też wszczepione chipy.

Ech, ostatnio zobaczyłam u mojej koleżanki (hodowczyni) devonka i po prosty zakochałam się! Gdyby ta kotka była wolna, to...no wiecie co <oops> No powiedzcie, czy to nie cudo? <serce>

(zdjęcie jest własnością K.Flisik)

Obrazek

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 11 lut 2016, 15:44
autor: yamaha
To duze nawet ladne, fakt <zakochana>
Ale to male <strach> <strach> <strach> O matko... <strach>
(jakies mocno wlochate i malo uchate to na devon'a, nie ? <suchy> )

Wez lepiej niech TZ dokupi szczurka, co ?

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 11 lut 2016, 15:48
autor: elsa
Devonek <serce> I to piękny! <mrgreen> Będzie dziewczyna zgarniała tytuły <ok>

Szczurka nie będzie, sprzedaję wszystko, bo to za duże obciążenie z takimi zwierzętami. Żyją zbyt krótko, a za dużo mamy traumatycznych doświadczeń jednak.

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 11 lut 2016, 15:50
autor: Becia
Nie mów, że Kostek jest ze Strzelec Opolskich? To bardzo blisko mnie <mrgreen> Całą Polskę musieliście przejechać za koteckiem :-)

Elsa, a czy ten remont kuchni i sterylizacja dziewczynek to w jednym czasie się odbędzie?

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 11 lut 2016, 15:56
autor: elsa
Tak, ze Strzelec Opolskich. Droga długa i męcząca, ale kto na to patrzył, hihi <serce>

Sterylizacja w poniedziałek, remont sam w sobie po tygodniu gdzieś i przeprowadzony bardzo stopniowo. Myślisz, że to może jakoś zaszkodzić?

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 11 lut 2016, 16:03
autor: Becia
Po zabiegu dziewczynkom spadnie odporność. Remont to stres. Spadek odporności + stres = zwiększone ryzyko złapania jakiegoś choróbska. Trzymam kciuki aby koty jak najmniej stresowały się remontem <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 11 lut 2016, 16:46
autor: Limonka
Kostek i test techniczny fontanny oraz ścian kuchennych- no Kościu aj law ju <zakochana>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 11 lut 2016, 17:17
autor: fado123
Ale ja Ci Elsa zazdroszczę tych wspaniałych futerek ,tego wtulania się w nie eh .....rozmarzyłam się <mrgreen>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 11 lut 2016, 18:36
autor: elsa
Becia pisze:Po zabiegu dziewczynkom spadnie odporność. Remont to stres. Spadek odporności + stres = zwiększone ryzyko złapania jakiegoś choróbska. Trzymam kciuki aby koty jak najmniej stresowały się remontem <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Podaję już wszystkim Scanomune, bo wiem jaka ważna jest odporność, więc mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :-) Remont generalny, ale bez kucia tynków, czy innych drastycznych zabiegów, po prostu zmiana mebli, a wcześniej odświeżenie ścian, wszystko etapami. Postaram się, aby zapewnić kociakom jak najwięcej spokoju. Dziękuję za troskę :kiss:

Limonka pisze:Kostek i test techniczny fontanny oraz ścian kuchennych- no Kościu aj law ju <zakochana>
Ciociu -> <serce> Może uda się też jakieś fotki dzisiaj wrzucić <mrgreen>


Martuś, jeszcze trochę i sama będziesz tulić swoje piękne małe szczęście! Dzisiaj podejrzałam zdjecia w Twoim wątku - Don Diego jest obłędny! <zakochana> <zakochana> <zakochana>

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zafundowałam dzisiaj kociakom mięsko z kangura (CFF) -zajadały się wszystkie, że aż miło było patrzeć! :kotek: Nawet wybredna Sońcia zajadała się ze smakiem - uff <mrgreen>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 11 lut 2016, 21:30
autor: MoniQ
Będziemy w poniedziałek trzymać kciuki :) <ok>

Sonia się zaokrągliła, powiadasz..... nie uwierzę, póki nie zobaczę, sama mówisz, że to już chyba niemożliwe :)

Remontu ogólnie to nie zazdroszczę, ale efekt na pewno będzie wart przemęczenia się jakiś czas...