Strona 103 z 196

Re: Jaskier

: 08 kwie 2018, 22:05
autor: fado123
Jaki pyzol meeeggaaa :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Jaskier

: 09 kwie 2018, 13:06
autor: MoniQ
Whoa, to pierwsze zdjęcie! Ale pyzulec :) :milosc: :kotek:

Super, że wszystko w kocie piszczy dobrze! :ok:

Re: Jaskier

: 11 kwie 2018, 22:42
autor: Jaskier
Yolla pisze: 11 kwie 2018, 22:09
Jaskier pisze: 11 kwie 2018, 21:00
Yolla pisze: 11 kwie 2018, 19:16 Wiem, wiem pisałam to już 100 razy i kiedyś ktoś mnie za to wywali ale..... badanie moczu testem paskowym nie nadaje się do interpretacji :-/////
A konktretnie w jaki sposób mocz został ostatecznie pobrany? Nakłucie pęcherza? To też wazne przy interpretacji :)
Mnie pytasz?
Jeśli mnie to nie wiem czy to były testy paskowe czy inne. Kotek dostał lek rozkurczowy i lekarz ścisnął mu pęcherz, bez kłucia.
Że paskowe wiadomo bo wet doliczył Ci pasek :lol: ... no i po wynikach można się zorientować ;-))

Tak czy inaczej mocz do powtórki, może Jaksier przekona się do sikania do chochli/kubeczka itp. :)
Pogadajmy tutaj bo MM mnie udusi na odległość ;-))
To co mam powiedzieć lekarzowi? Że jaki to ma być test bo jeśli nie paskowy?
Jaskier może i by nasikał ale ja nie umiem tego złapać. Nisko przysiada nad żwirkiem i trzeba mu unieść ogon. Zrobiłem dwa podejścia i jedno było zbyt wcześnie, J tylko spojrzał na mnie z obrzydzeniem​ a drugi raz (chwilę później) był za późno - było po sikaniu.
Dla nas obu ta wizyta u weta to był mega stres, wolałbym go nam oszczędzić.

Re: Jaskier

: 11 kwie 2018, 23:20
autor: Dorszka
Lekarzowi trzeba powiedzieć, że mocz ma być wysłany do laboratorium, i ma być zrobione pełne badanie z osadem :)

Re: Jaskier

: 11 kwie 2018, 23:30
autor: Jaskier
Dorszka pisze: 11 kwie 2018, 23:20 Lekarzowi trzeba powiedzieć, że mocz ma być wysłany do laboratorium, i ma być zrobione pełne badanie z osadem :)
Zanim pojawiłem się u weta z kotem, rozmawiałem z jakąś pracownicą i powiedziałem że chcę jak najbardziej rozszerzone badanie moczu, na wszystko co jest tylko możliwe i odpowiedziała mi, że zajmie to pół godziny.
Albo to ich rozszerzenie jest niewielkie albo mają jakiś lab u siebie w palcówce.
Niestety w momencie pobrania moczu zapomniałem powtórzyć to samo lekarzowi i zbadali tylko tych kilka rzeczy.

Zacząłem dolewać wody do mokrego. Jaskier wypija wodę i gardzi mokrym żarciem :shock:

Re: Jaskier

: 12 kwie 2018, 08:40
autor: yamaha
:lol: Zdarza sie :lol:
Ja tez czasem wyrzucam wysuszonego tunczyka, bo zupka wychleptana, a tunczyk zostal :lol:

Re: Jaskier

: 12 kwie 2018, 10:00
autor: Dorszka
Jaskier pisze: 11 kwie 2018, 23:30
Dorszka pisze: 11 kwie 2018, 23:20 Lekarzowi trzeba powiedzieć, że mocz ma być wysłany do laboratorium, i ma być zrobione pełne badanie z osadem :)
Zanim pojawiłem się u weta z kotem, rozmawiałem z jakąś pracownicą i powiedziałem że chcę jak najbardziej rozszerzone badanie moczu, na wszystko co jest tylko możliwe i odpowiedziała mi, że zajmie to pół godziny.
Coś, co ma zająć pół godziny, na pewno nie zostanie wysłane do labu. Proszę powiedzieć, że nie chce Pan badania na miejscu, a w laboratorium.
Tai wydruk jak paragon to maszynka na miejscu w gabinecie - gdyby jej zaufać, to bardzo dużo leukocytów (ale ile w polu widzenia?) nie ma nic na temat bakterii (a przy takiej ilości leukocytów należałoby się ich spodziewać), nie ma nic na temat osadu, a przy takim pH + prawdopodobnie bakterie, bo dużo leukocytów, plus mniejsze kluki w kuwecie należałoby się spodziewać struwitów, ciężar właściwy też niski - ale niczemu z takiego wydruku bym nie zaufała. Jestem przeciwna nakłuwaniu kota i pobieraniu moczu z pęcherza, to należy robić tylko w sytuacjach wyjątkowych, jest to ogromny stres, zawsze ryzyko wprowadzenia czegoś, cała ludzkość polega na badaniach moczu zrobionych w sposób tradycyjny, sikając do kubeczka, a ewentualne zanieczyszczenie bakteriologiczne (które u nas przecież tez ma miejsce) nie jest tak wielkie, żeby zafałszować wynik, bo ilość ewentualnych bakterii porównuje się z innymi parametrami. Jeśli mocz jest dobry, nie wychodzą z niego posiewy, chociaż złapany został "na chochelkę". Ale to jak z badaniem krwi, żeby móc wyciągnąć jakieś wnioski, trzeba mieć dużo splecionych ze sobą danych.

Na pewno trzeba powtórzyć badanie, bo w zestawieniu mniejszym sikaniem te wszystkie niby niepewne i niewiarygodne dane trzeba jednak sprawdzić.

Re: Jaskier

: 18 kwie 2018, 20:49
autor: Jaskier
Ojej, napisałem a "sięniewysłało" :-o
Oczywiście dziękuję za rady :)

Re: Jaskier

: 18 maja 2018, 22:43
autor: Jaskier
Test dodawania wielu plików :)

Re: Jaskier

: 19 maja 2018, 07:34
autor: yamaha
Test wyjatkowo udany, ale moze powtorz, wiesz, jak to z testami :lol:

Ale on sie zrobil MICHU wielki :milosc: :milosc: :milosc:
Na pierwszej fotce : bez kija nie podchodz :haha: :haha: :haha: :serce: