Moje rosyjskie słoneczka
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Moje rosyjskie słoneczka
Nasza chudzinka kochana
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Moje rosyjskie słoneczka
Dzisiaj je? 
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Moje rosyjskie słoneczka
Slodki pyszczek
Podpisuje sie pod pytaniem Luin, troszke je kicia ?
Podpisuje sie pod pytaniem Luin, troszke je kicia ?
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Moje rosyjskie słoneczka
Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia , są zmiany nowotworowe. Lekarka zasugerowała uśpienie naszego Mariuszka
Twierdzi, że nie ma szans na wyleczenie. Zmiana jest umiejscowiona w obrębie główki, nawet jakby podjęła się leczenia, musiałaby by wyciąć sporą część.
Jutro córka jest umówiona z onkologiem. Jeśli potwierdzi to, co mówi lekarka, to przed moją córką jest podjęcie najgorszej decyzji jaka może być.
Jest mi ogromnie źle...
Twierdzi, że nie ma szans na wyleczenie. Zmiana jest umiejscowiona w obrębie główki, nawet jakby podjęła się leczenia, musiałaby by wyciąć sporą część.
Jutro córka jest umówiona z onkologiem. Jeśli potwierdzi to, co mówi lekarka, to przed moją córką jest podjęcie najgorszej decyzji jaka może być.
Jest mi ogromnie źle...
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Moje rosyjskie słoneczka
Mocne kciuki za zdrowie Mariuszka

- Jaskier
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1747
- Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Szczecin
Re: Moje rosyjskie słoneczka
Jezu... Koszmar. Czasami życie jest niesprawiedliwe. 
-
Karioka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1027
- Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Moje rosyjskie słoneczka
Sama kiedyś podejmowałam decyzję o uśpieniu mojego kochanego sznaucerka i wiem, jakie to jest trudne
Mariuszek oprócz tego, że nie je, zachowuje się normalnie. Tym bardziej trudno podjąć tą straszną decyzję. Mój piesek był już wiekowy i było widać, że bardzo cierpi. Nie jadł, cały czas leżał, charczał , z noska my leciała jakaś wydzielina brązowa, robił pod siebie. Było widać, że cierpi. Musiałam mu ulżyć
Ale Mariuszek bawi się, barankuje, nie jest osowiały, apatyczny.. Jak podjąć tą decyzję, no jak? 
Mariuszek oprócz tego, że nie je, zachowuje się normalnie. Tym bardziej trudno podjąć tą straszną decyzję. Mój piesek był już wiekowy i było widać, że bardzo cierpi. Nie jadł, cały czas leżał, charczał , z noska my leciała jakaś wydzielina brązowa, robił pod siebie. Było widać, że cierpi. Musiałam mu ulżyć
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Moje rosyjskie słoneczka
Fotka sprzed chwili