Strona 104 z 299

: 09 sie 2012, 17:22
autor: asiak
Kotku nie martw się, miejmy nadzieję , że to chwilowa niedyzpozycja.Trzymam kciuki za ładne qupalki <ok>

: 09 sie 2012, 17:25
autor: margita
Kotku ... jak tam sytuacja?

: 09 sie 2012, 18:07
autor: Ellesmera
My też trzymamy mocno <ok> Będzie dobrze bo nie może byc inaczej :-)

: 09 sie 2012, 18:20
autor: kotku
Sytuacja chyba się stabilizuje :) Dziś w kuwecie póki co był jeden qpalek i już był lepszy niż wczoraj. Może to faktycznie ta puszka.. Posłuchałam rady Magi i dałam chłopakom trochę probiotyku. Wymioty się nie powtórzyły, a Tosiek zajada bezo-peta prosto z tubki :kotek: gdy próbowałam karmić go łyżką uciekał i grymasił. Myślałam, że muszę przemocą więc przytrzymywałam go i próbowałam "wstrzyknąć" do paszczy - oj jak się złościł mały złośnik. Za nic nie dał sobie tego wsadzić.
A jak tylko podeszłam z tubką i powiedziałam - dobra stary, sam zjedz, co? I mój diaboł zamienił się w aniołka i grzecznie zlizuje z tubki gdy się go prosi a nie przymusza. Jaki on już jest dojrzały i mądry! <mrgreen> <zakochana>

Opowiem Wam co dziś w nad ranem się stało - chciałam cyknąć fotkę lub nagrać filmik z komórki, ale nie zdążyłam. Morus nad ranem, najchętniej ok czwartej, przychodzi i zaczyna ssać. Ssie wszystko - moje uszy, brodę, palce, nos.. oblizuje mnie, ssie i jednocześnie podgryza co jest bolesne i na co mu nie pozwalam. Ale on charakter ma i się nie poddaje :mimbla: Więc taka zabawa trwała gdzieś do 6. W końcu załamałam się, stwierdziłam, że nie mam siły i zaniosłam go do śpiącego Tośka mówiąc - Tosiek zrób coś z nim, bo ja nie mogę.
A Tosiek grzecznie wystawił brzuszek, mały uczepił się - teraz nie wiem czy jego futra czy którejś łapy i zaczął go ssać. A ten cierpliwie czekał, polizał go po główce aż mały zasnął.. <zakochana> Zwariowałam. Mam takie wspaniałe "dzieci"...

Matko, właśnie Morusek dosłownie sturlał się ze schodów na podłogę koziołkując <shock> i bawi się dalej... kosmos mówię Wam.
Dziękuję, że z nami jesteście!!!!

: 09 sie 2012, 18:23
autor: kasia z gdyni
Aaale czad Tosiek zamieniał się w mamke <shock> głaski dla chłopaków :kotek: :kotek:

: 09 sie 2012, 18:25
autor: yamaha
Czy Tosiek NA PEWNO nie jest kotka ? :->

: 09 sie 2012, 18:34
autor: Sonia
Cudnie się Tosiek zachowuje względem Moruska <zakochana>
Morusek to takie malutkie dzieciątko jeszcze, dlatego mu mamusi brakuje, stąd te ssanie.
Tosiek wylizując go uspokaja maluszka.
Super się zgrali Twoje chłopaki <klaszcze>
Głaski posyłam i całuski :kotek: :kotek:

: 09 sie 2012, 18:37
autor: margita
ale z tego Tośka cudowny chłopak <zakochana>
chyba Bronka do niego wyślę na nauki ... :-P
to miałaś fajny widok ... zazdroszczę ... <serce>

: 09 sie 2012, 18:37
autor: Miss_Monroe
Sonia ma rację, małemu brakuje mamy i po prostu za szybko ją "stracił", moja przyjaciółka nazywa to "chorobą sierocą u kotów" <lol> . Bardzo się cieszę, że Tosiek tak pięknie małym się opiekuje i tyle mu czułości okazuje <zakochana> . Będzie z tego przyjaźń <ok> !

: 09 sie 2012, 18:40
autor: Agnieszka7714
Moruskowi brakuje mamy. Bidulek, ale dobrze, że ma Was, którzy mu ją zastępujecie. :ok: