Strona 105 z 185
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 18 mar 2015, 08:04
autor: Betuś
Piekna jak nie wiem co! W kaftaniku prezentuje sie bardzo ładnie <zakochana>
No, a z tymi naszymi kotkami ciagle coś

Najważniejsze, że sprawy układają sie coraz lepiej, wiec trzymam za Was kciuki, zeby wszystkie problemy sie skończyły. Jakby Ci sie kiedyś udało nagrać kota, ktory lata... <lol> to byłoby super
Buziaki

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 18 mar 2015, 08:19
autor: yamaha
Slicznie w tym kaftaniku wyglada <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 18 mar 2015, 08:51
autor: Natashas
Przytulaśna panienka w kaftaniku jest przepiękna <zakochana> <zakochana>
Yoguśu teraz na balkonie czekają cie koteczku same atrakcje
Niech już wszystko będzie dobrze z brzuszkami <ok>
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 18 mar 2015, 09:16
autor: Danusia
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 18 mar 2015, 11:11
autor: Fusiu
<zakochana> <zakochana> <zakochana>
rozczulające
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 18 mar 2015, 12:06
autor: Sonia
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 19 mar 2015, 10:15
autor: nmin
Fiu fiuu, jaki kaftanik pod kolor oczu <zakochana>
Też mieliśmy pewne przeboje po sterylce, nawet musieliśmy powtarzać zabieg, więc rozumiem stres

Re: Miś YOGIŚ z Mazurii*PL
: 20 mar 2015, 22:00
autor: lenka.28
Witam serdecznie i zapraszam do wątku Caszmirka.
Dopiero się uczymy i proszę o wyrozumiałość
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 mar 2015, 10:47
autor: Becia
Ja wiem, że ten kaftanik to dla Carmelci nic miłego, ale tak słodko w nim wygląda <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Yogusiu pięknoto, ciocia jest Tobą zauroczona <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL
: 22 mar 2015, 20:16
autor: lenka.28
Hej, hej.
Zazdroszczę Wam tego, że Carmelcia tak się przytula. Caszmir nie ma tego nawyku.
Jego panciem jest mój Mąż i robią wszystko razem. Ale do niego też się nie chce przytulać.
Czasami to się wkurzam bo bym go zjadła a on i tak nie ma chęci. A Wasza Carmelka taka kochana i się tuli sama z siebie.. heh