Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 08 lut 2014, 10:24
Myślę, że gdzieś tam w nieznanej nam krainie kotków, Plamka spotka naszą Mruczusie, która żyła z nami 18 lat...

Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
No, ja się czuję ze złudzeń zupełnie odarta <zły> <lol>atomeria pisze:Pewnie odrę Was trochę ze złudzeń, ale powiem Wam, że ten słodki widok najpewniej nie był wyrazem wzajemnej miłości, tylko... rywalizacji o miejscówkę
Niestety nie, a wypatruję ich z utęsknieniem. Teraz jak tak ładnie się zrobiło, dołożyliśmy jeszcze do karmnika miseczkę, w którą nasypaliśmy karmę, w nadziei, że w miseczce łatwiej będzie ją namierzyć niż w tych tubach, ale gdzie tam, no gapciulki normalnie. A latają w okolicy, bo zarówno je widzę jak i w słoneczne dni słyszę, ostatnio świergolą jak na wiosnę <mrgreen>ozon pisze:Aguś, a ptaki zaczęły w końcu odwiedzać Twoją ptasią restaurację?
Może być <lol> Widać wiosna idzie i mam na to jeszcze jeden dowód. Moja Kitunia kochana, która kocha głównie mojego TŻ, wpakowała mi się dziś przy śniadaniu na kolana i kazała się miziaćSonia pisze:Widocznie amory im w głowie a nie jedzenie <mrgreen>
Mam nadzieję, że cała wiosna będzie pełna takich przyjemnych niespodzianek :-)atomeria pisze:Widać wiosna idzie i mam na to jeszcze jeden dowód. Moja Kitunia kochana, która kocha głównie mojego TŻ, wpakowała mi się dziś przy śniadaniu na kolana i kazała się miziać
mizianie kota to wyższa konieczność a już raz do roku to nie ma o czym mówić <mrgreen>atomeria pisze:wpakowała mi się dziś przy śniadaniu na kolana i kazała się miziać Przez co spóźniłam się do pracy.
