Strona 110 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 08 lut 2014, 10:24
autor: Betuś
Myślę, że gdzieś tam w nieznanej nam krainie kotków, Plamka spotka naszą Mruczusie, która żyła z nami 18 lat... :roza: :roza: :roza:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 08 lut 2014, 16:59
autor: ozon
atomeria pisze:Pewnie odrę Was trochę ze złudzeń, ale powiem Wam, że ten słodki widok najpewniej nie był wyrazem wzajemnej miłości, tylko... rywalizacji o miejscówkę ;-))
No, ja się czuję ze złudzeń zupełnie odarta <zły> <lol>

Aguś, a ptaki zaczęły w końcu odwiedzać Twoją ptasią restaurację?

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 11 lut 2014, 20:30
autor: atomeria
ozon pisze:Aguś, a ptaki zaczęły w końcu odwiedzać Twoją ptasią restaurację?
Niestety nie, a wypatruję ich z utęsknieniem. Teraz jak tak ładnie się zrobiło, dołożyliśmy jeszcze do karmnika miseczkę, w którą nasypaliśmy karmę, w nadziei, że w miseczce łatwiej będzie ją namierzyć niż w tych tubach, ale gdzie tam, no gapciulki normalnie. A latają w okolicy, bo zarówno je widzę jak i w słoneczne dni słyszę, ostatnio świergolą jak na wiosnę <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 lut 2014, 08:28
autor: Sonia
Widocznie amory im w głowie a nie jedzenie <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 lut 2014, 09:06
autor: atomeria
Sonia pisze:Widocznie amory im w głowie a nie jedzenie <mrgreen>
Może być <lol> Widać wiosna idzie i mam na to jeszcze jeden dowód. Moja Kitunia kochana, która kocha głównie mojego TŻ, wpakowała mi się dziś przy śniadaniu na kolana i kazała się miziać :kotek: Przez co spóźniłam się do pracy.
Ostatni raz coś takiego miało miejsce na wiosnę zeszłego roku <lol> (Kitunia na moich kolanach przy śniadaniu, nie moje spóźnienie ;-)) )

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 lut 2014, 19:47
autor: ozon
To, że ptaszki nie przyfruwają do Waszego karmnika ma też jeszcze jedną dobrą stronę (oprócz zwiastowania wiosny) - wygląda na to, że dobrze im się powodzi, mają jedzenia pod dostatkiem i nie szukają nowych miejscówek :-) Za to kiedy nadejdzie następna zima, to się dopiero będzie działo :-)
atomeria pisze:Widać wiosna idzie i mam na to jeszcze jeden dowód. Moja Kitunia kochana, która kocha głównie mojego TŻ, wpakowała mi się dziś przy śniadaniu na kolana i kazała się miziać :kotek:
Mam nadzieję, że cała wiosna będzie pełna takich przyjemnych niespodzianek :-)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 lut 2014, 19:50
autor: Yolla
atomeria pisze:wpakowała mi się dziś przy śniadaniu na kolana i kazała się miziać Przez co spóźniłam się do pracy.
mizianie kota to wyższa konieczność a już raz do roku to nie ma o czym mówić <mrgreen>
spóźnienie do pracy masz usprawiedliwione <mrgreen>
ode mnie też głaski dla Kitki :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 lut 2014, 22:35
autor: MoniQ
I to jest piękne, że nic nie jest powiedziane raz na zawsze, że koty lubią robić nam niespodzianki :) <serce>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 lut 2014, 23:07
autor: Barlog
Kitunia na wiosnę zmieniła upodobanie co do swojego Ludzia, może jej tak już zostanie <ok>
Głaski dla całej gromadki :kotek: :kotek: :kotek: :pies:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 14 lut 2014, 12:13
autor: atomeria
Kitunia jest specjalistką od niespodzianek, dlatego tak dawkuje względy. Tym razem to przyjście na kolana podczas śniadania to też był incydent niestety <lol> Małpka jedna.

Na szczęście chłopaki mi to wynagradzają, co prawda na kolanka nie przychodzą, ale poprzytulić się i owszem, zwłaszcza Puszek i nawet Bajzelek <mrgreen>
A tak czekają na powrót Pańci do domu (to parapet okna przy drzwiach wejściowych) |(sorki za jakość, zdjęcie z komórki)

Obrazek

Zdjęcie zrobił Pańć na dowód, że się tam razem zmieścili, słusznie zakładając, że na słowo bym nie uwierzyła <mrgreen>