Strona 110 z 178

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 lut 2016, 11:10
autor: mocca6
Gustowne kubraczki <mrgreen> Fajnie, że kociaczki dobrze się mają po zabiegu :-)

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 lut 2016, 11:53
autor: asiak
Cudowności <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Jeszcze troszkę i będą znowu brykać :kotek: :kotek: :kotek:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 lut 2016, 16:02
autor: PyzowePany
MoniQ pisze:
To ogon ma Romcię, a nie Romcia ogon <zakochana> :kotek:
:haha: :haha: :haha:

Romcia jest taka cudowna ahhh wzdychac do niej bezustannie <zakochana>
a ta wygolona łaputka u Sonii... :kotek:
wracajcie do formy dziewuszki :kotek: :kotek:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 lut 2016, 19:07
autor: anex
Byście się wszyscy troje wstydzili być tak bardzo, bardzo piękni! <wsciekly> <serce> ;)

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 lut 2016, 23:11
autor: Natashas
Właśnie doznałam takiego uderzenia słodyczy z tych zdjęć, że brak mi słów, by wyrazić swój ogromny zachwyt <serce>

Niech dziewczyny dalej dzielnie i tak pięknie znoszą kubraczki <ok>

Kostku uwielbiam cie przystojniaku <zakochana>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 lut 2016, 13:20
autor: oleena
Widzę, że dziewczynki mają się dobrze i dzielnie znoszą pooperacyjny czas. Śliczności jak zawsze <zakochana>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 lut 2016, 15:02
autor: sandra
Elsa, przeczytałam cały Twój wątek od deski do deski <mrgreen> Uwielbiam Twoje koty! ❤️ Najbardziej zapadła mi w pamięć świąteczna Sonia w szklanej misce <lol> :kotek:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 lut 2016, 15:28
autor: elsa
sandra <pokłon> <pokłon> <pokłon> Ogromnie mi miło :roza: Bardzo się cieszę się, że nasze perypetie na tyle Cię zaciekawiły, że przeczytałaś cały wątek! Nie pozostaje mi nic innego, jak zaproszenie w częste odwiedziny! :radocha:

Może aktualnie nie za wiele się tu dzieje, ale już, już będę wracała ze świata chaosu w arkana forumowego życia. Sterylizacja, ferie, remont, to wszystko spowodowało, że najzwyczajniej w świecie nie miałam czasu na udzielanie się, bo przyjemności zaglądania nie odmówiłam sobie.

Wszystkim cioteczkom stokrotne dzięki za miłe słowa i troskę. Co ja bym bez Was zrobiła <?> :kiss: <serce> :kiss:

Co najważniejsze: dziołchy już bez śpiochów, mają się rewelacyjnie, jakby nigdy nic się nie działo, potwierdzają to bezapelacyjnie swoim brojarstwem <mrgreen> Sonia po powrocie z lecznicy była tak szczęśliwa, iż pozbyła się kubraka, że w sekundzie popędziła do zabawek i bawiła się wszystkim, co było dostępne, jakby chciała nadrobić cały stracony czas <mrgreen> Romcia za to siedziała z pół godziny w jednym miejscu jak zahipnotyzowana i nie wiedziała co ma ze sobą począć, jak żyć <lol> A teraz biegają i szaleją na czele z szejkiem Kostkiem, który naprawdę jest fajnym kolesiem, bo nie zdarzyły się nigdy z jego strony żadne łapoczyny, nawet po powrocie od wetki był po prostu czuły i troskliwy :kotek:

Nasze remontowe ekscesy nie mają wpływu na koteły, chociaż nie...mają! Wszystkie 3 pieczołowicie liczą śrubki, rozrzucają projekty i testują sprzęty <mrgreen> Mój mąż jest jedynym wykonawcą rewolucji kuchennych i sukcesywnie skręca puzzle, mebluje, maluje, a to trwa i trwa i trwa, ale dzięki temu komfort psychiczny kotów (jest spokojnie) i nasz (bo jest wszystko zrobione jak trzeba) zapewniony.

Cioteczki, niebawem wracamy na łono forum i na pewno nadrobimy wszelkie zaległości! Pozdrawiamy i głaski przesyłamy! :kotek: <serce> :kotek:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 26 lut 2016, 16:35
autor: Becia
Za szybki koniec kuchennych rewolucji <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 05 mar 2016, 15:42
autor: Limonka
Wyjechała już ta Magda Gessler po kuchennych rewolucjach?
elsa, pokaż koty <mrgreen>
I kuchnię też <lol>