Byczki dwa Tami & Tobi i na zawsze z nami Brysia*
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Dzwoniłam do weta w sprawie wyniku. Na szczęście posiew wyszedł ujemny, z czego bardzo się cieszę. 29 listopada jedziemy na kontrolę, to się dowiem czy te kąpiele są jeszcze potrzebne czy nie. Na razie się wstrzymam do tego czasu. Dowiem się też, czy nie mogłaby mi dać czegoś na te futro w tabletkach a nie w tym oleju.
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Wróciliśmy z naszym miśkiem Tamiśkiem z kontroli u weta. Mamy teraz ładnie wygolony brzucho i będziemy 2 x w tygodniu moczyć brzuszek w szamponie i wycierać.
Tak mnie też jakoś pokorciło, żeby spróbować złapać siuśki i udało się, i przeżyliśmy szok. Wynik wyszedł nie najlepszy. Ciężar ponad normę 1050, ph 7.0, troszkę krwi i bardzo dużo kryształków. Od razu wetka zrobiła usg pęcherza, ale na szczęście kamieni nie stwierdziła, dolna ścianka pęcherza tylko z zaznaczonym osadem. Przez miesiąc mamy zalecone mieszać do karmy Urinary S/O High Dilution + pół saszetki dziennie takiego proszku z żurawiny do jedzenia. Za miesiąc mamy powtórzyć badanie moczu. Wygląda na to, że złapaliśmy te zmiany w odpowiednim momencie. Tak się cieszę, że udało się ten mocz złapać, bo tak to nadal żylibyśmy w błogiej nieświadomości.
Jeszcze napiszę jak ten mocz łapałam. Z Brysią to nigdy nie miałam problemu, bo ona dość wysoko sika i bez problemu, jak zaczyna sikać to podstawiam jej kubek i łapię. Za to Tami, jak sika to bardzo nisko siada, prawie że na żwirku, no to stwierdziłam że najlepiej się nie patyczkować i złapałam za ogon, żeby dupkę dźwignąć i dawaj kubek pod spód <mrgreen> Nawet mu to w niczym nie przeszkodziło. Zrobił co zrobić, zakopał i spokojnie sobie wyszedł
Tak mnie też jakoś pokorciło, żeby spróbować złapać siuśki i udało się, i przeżyliśmy szok. Wynik wyszedł nie najlepszy. Ciężar ponad normę 1050, ph 7.0, troszkę krwi i bardzo dużo kryształków. Od razu wetka zrobiła usg pęcherza, ale na szczęście kamieni nie stwierdziła, dolna ścianka pęcherza tylko z zaznaczonym osadem. Przez miesiąc mamy zalecone mieszać do karmy Urinary S/O High Dilution + pół saszetki dziennie takiego proszku z żurawiny do jedzenia. Za miesiąc mamy powtórzyć badanie moczu. Wygląda na to, że złapaliśmy te zmiany w odpowiednim momencie. Tak się cieszę, że udało się ten mocz złapać, bo tak to nadal żylibyśmy w błogiej nieświadomości.
Jeszcze napiszę jak ten mocz łapałam. Z Brysią to nigdy nie miałam problemu, bo ona dość wysoko sika i bez problemu, jak zaczyna sikać to podstawiam jej kubek i łapię. Za to Tami, jak sika to bardzo nisko siada, prawie że na żwirku, no to stwierdziłam że najlepiej się nie patyczkować i złapałam za ogon, żeby dupkę dźwignąć i dawaj kubek pod spód <mrgreen> Nawet mu to w niczym nie przeszkodziło. Zrobił co zrobić, zakopał i spokojnie sobie wyszedł
