Strona 111 z 354
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 14 lut 2014, 12:15
autor: asiak
Jakie wytęsknione za pańcią :-)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 14 lut 2014, 12:26
autor: MoniQ
Kochane kotki

<serce>
My taki widok codziennie zastajemy po powrocie z pracy, szare i białe siedzą obok siebie

Zaspane noski przy drzwiach, łapki dokładnie na progu
Puszek już pewnie do 6 dobija?

Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 14 lut 2014, 12:33
autor: bahi
Fajny widok stęsknionych ogonków.
Nas też Rosie wita w przedpokoju gdy wracamy. I siedzi tak długo aż zostanie przez pogłaskana przez każdego z nas.
A ludzie się dziwią, że koty tak się zachowują, no bo przecież to zachowania typowo psie... <gwiżdże>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 14 lut 2014, 12:38
autor: ozon
A Tajga, chociaż na kolana przychodzi naście razy dziennie, to przy drzwiach nigdy w życiu nie siedziała, nawet jak nas w święta nie było naprawdę długo. Z TŻ to się chociaż przyjdzie porządnie przywitać, u mnie na ogół sprawdza, czy sznurówek nigdzie nie zostawiłam <mrgreen>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 14 lut 2014, 12:51
autor: Joanna P.
Wzruszające jest to czekanie <zakochana> <zakochana> Czy one wiedzą o której godzinie trzeba Pańci wypatrywać ?
Moje miśki też czekają, dzięki nim wyrobiłam sobie odruch patrzenia pod nogi natychmiast po otwarciu drzwi :-)
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 14 lut 2014, 13:35
autor: atomeria
MoniQ pisze:Kochane kotki

Puszek już pewnie do 6 dobija?

Ano, waży już tyle samo co Bajzelek <strach> A Bajzelek przy nim to chucherko w tej chwili, chociaż też troszeczkę przybrał na wadze (najwyższy czas! teraz ważą po 5,8kg)
Joanna P. pisze: Czy one wiedzą o której godzinie trzeba Pańci wypatrywać ?
Oczywiście <mrgreen> Tak czekają w zasadzie wyłącznie wtedy, kiedy się spóźniam, chociażby 15 minut <shock>
Pewnie brzuszki im podpowiadają, że Pańcia się spóźnia
A kiedy jestem na czas, to pod drzwiami wita mnie najczęściej tylko Diuncia i Kitunia

A chłopaki dopiero zaczynają przecierać oczka po drzemce <lol>
ozon pisze:Z TŻ to się chociaż przyjdzie porządnie przywitać, u mnie na ogół sprawdza, czy sznurówek nigdzie nie zostawiłam <mrgreen>
<lol> Chyba dachóweczki tak mają, ze mną Kitunia też się porządnie nie wita, raptem otrze mi się o łydki i leci dalej, za to z TŻ, to albo rozkłada mu się pod nogami, ale próbuje dostać na rączki, żeby ją trochę ponosił <lol>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 14 lut 2014, 14:08
autor: Agnes
Jakie kochane chłopaki <zakochana> <zakochana> do domu pewnie wracasz jak skrzydałach <lol>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 14 lut 2014, 18:29
autor: Betuś
Z tym mieszczeniem się na parapecie to też trudno byłoby mi uwierzyć <lol>
Miłość kotów do ich Pańci nie zna granic <zakochana>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 16 lut 2014, 18:21
autor: Yolla
no jak się ma takie cuda na parapecie to do domu się wraca jak na skrzydłach <mrgreen>
mnie wita w przedpokoju MIsza a Icuś dopiero po chwili wyłania się z jakiegoś zakamarka zaspany z minką "alle o so chodzi" <lol>
waga Puszka

powala
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 16 lut 2014, 19:48
autor: Barlog
Piękny widok po ciężkim dniu w pracy <serce>
A waga WOW!! <shock>