Mamy jeszcze kilka zdjęć i liczymy, że nas nie pogonicie, że za dużo ostatnio....
<rotfl> <rotfl> <rotfl>
Oto historia pewnego leżakowania... <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>
Amisia najspokojniej w świecie drzemała sobie na drapaczku, chrapkając cudownie pod noskiem <zakochana>
Aż to ni z tego, ni z owego Egonek, nieświadomy zupełnie swoich całkiem poważnych już gabarytów, postanowił się przytulić...
i nie ma Amisi... <strach>
uff... jest jednak <mrgreen>
i chyba nawet nie jest niezadowolona <roll>
<serce> <serce> <serce>
ale ileż można...
czas się uwolnić!
albo jednak przytulić z drugiej strony <zakochana>
tak dobrze i ładnie nam razem <serce>
a matka z takim poświęceniem zdjęcia robiła... <mrgreen>
prawie na lampę wyszła <rotfl> <rotfl> <rotfl>
ale warto było :-)
<serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
Dobrej nocy kochane :-)
A następne zdjęcia będą w czwartek... <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>