Strona 119 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 lut 2014, 13:20
autor: Audrey
Ja już planuję większą uprawę. <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 lut 2014, 14:01
autor: yamaha
Ja mam sporo w ogrodzie <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 lut 2014, 18:06
autor: Beate
Ja też w ogrodzie ,jakieś 700m 2 <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 mar 2014, 00:07
autor: Kasik
atomeria pisze:
ozon pisze: Agnieszko, i za Twoje 424 dni na forum :winko: żeby Ci nie było smutno, że grudniowa rocznica przegapiona :-D Bardzo się cieszę, że tu jesteś i że mogę korzystać z Twoich doświadczeń <pokłon>
<lol> <lol> <lol>
Myślałam, że pęknę ze śmiechu, jak to przeczytałam <lol> Ale też bardzo miło mi się zrobiło :kwiatek: Asiu, co za niezwykły pomysł! Dziękuję, jesteś kochana :kiss: :kwiatek:
Beciu, Tobie też dziękuję :kwiatek:
No to :winko: za moich 424 dni <lol>

A ja dziś naraziłam się na śmieszność i podejrzenie, że ześwirowałam <mrgreen> Jestem też podejrzana o czarnowidztwo.
Pojechałam ze zdrowym kotem do weta, bo zaniepokoiło mnie, że jest za duży jak na swój wiek <oops>
Chodzi oczywiście o Puszka i tak dokładnie zaniepokoił mnie duży przyrost wagi w krótkim czasie (wychodzi na to, że ok. pół kg w jakieś 2 tygodnie <strach> ). Z jednej strony gołym okiem widzę, że wystrzelił i zrobił się duży (wcale nie grubszy niż wcześniej), oczywiście nie omieszkałam też pomacać brzuszek, który okazał się miękki i niebolesny. Ale ja się przecież nie znam.
Pani wet dokładnie obejrzała, osłuchała, wymiętoliła i stwierdziła, że wszystko jest w najlepszym porządku, ale jeśli mnie to nie uspokaja to możemy zrobić usg, chociaż ona nie widzi podstaw. Dałyśmy więc spokój.
Pani wet stwierdziła, że poza tym, że jest piękny <mrgreen> i ogromny <strach> , to jest też trochę za gruby i dobrze by było, żeby go trochę odchudzić :-///// Jutro będę przebijać się przez wątki na temat odchudzania kota, ale w tej chwili nie widzę takiej opcji, jeśli jedyną metodą miałoby być ograniczanie dostępu do karmy.... Zobaczymy.

Muszę też usprawiedliwić się z czarnowidztwa - ja nie zakładałam, że coś jest nie tak, ja chciałam się upewnić, że wszystko jest ok.

Swoją drogą niedługo wybierzemy się na pełen przegląd z kompletem profilaktycznych, planowałam to na jego pierwsze urodzinki, ale pewnie w związku z tym wszystkim zrobię to wcześniej.

Yollu, dla Ciebie zdjęcie trawki, sprzed tygodnia pewnie, obecnie jest mocno "przycięta" <mrgreen>

Obrazek

Nie wierzę, czepiać sie, że Puszek puszysty? A jaki niby ma być skoro jest Puszkiem? <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Trawka piękna, ja wyhodowałam dwa razy i niestety musiałam wyrzucić, Kaya nie wiedziała co z tym zrobić :-/////

p.s. czy koty zwracają po zjedzeniu trawy?

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 mar 2014, 08:05
autor: yamaha
Chyba niekoniecznie. Moja Missy je duzo trawy z ogrodu, czasem ma "odruch wymiotny" (ale nie wymiotuje nic) a czasem zupelnie nic.
Mysle, ze wydala "w sposob naturalny" <roll>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 mar 2014, 14:26
autor: Kasik
Jakos tak zawsze mi się wydawalo, ze koty jedzą trawę, zeby zwrócić kule sierści...
Moze jeszcze raz spróbuję wysiać, może będzie się cieszyla lepszym wzięciem...

Aga, przepraszam za <offtopic> ale Twoje Kiciusie tak ładnie trawnik przystrzygły, ze pozazdrościłam :-D

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 03 mar 2014, 11:51
autor: Agnes
Co ja tutaj czytam <lol> trawki, uprawy, hodowle i zamówienia <lol> nie wiem czy forum nie pomyliłam <mrgreen>
fajnie, że kociaste w końcu doczekały się swojej ''łączki'' :ok:
i dobrze, że trzymasz ręke na pulsie, lepiej dmuchać na zimne :-)
a to odchudzanie, to nie jest taka prosta sprawa...
kciuki za Was :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 03 mar 2014, 13:15
autor: atomeria
Kasik pisze: p.s. czy koty zwracają po zjedzeniu trawy?
Tak brzmi teoria, ale w domu nie zdarzyło się jeszcze, wydaje mi się, że ta domowa trawka jest za delikatna i mięciutka :-) W naturze koty pewnie jedzą bardziej drażniące gatunki, perz może?

Napstrykała trochę zdjęć podczas porannych zabaw, ale jakoś Kitka poza drugim planem nie załapała się :(((( Nadal nie jest idealnie z jej zabawami. Nigdy nie konkuruje z chłopakami, zazwyczaj im się przygląda, niespecjalnie też korzysta ze swojej chwili na zabawę, z reguły po prostu wpada na plac zabaw według swojego uznania w chwilach ich nieuwagi pewnie, jak torpeda normalnie i wtedy dopiero się dzieje <lol> Ale trudno takie chwile uwiecznić (zwłaszcza jak jedną ręką człek się bawi, drugą próbuje :foto: )

Obrazek

Obrazek

Kolejne podejście do Pouncing Paws <mrgreen>

Obrazek

A po zabawie odpoczynek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pod puszkową łapką myszka, która wędruje po całym domu i o którą na co dzień dba Kitka, pojąc ją i kąpiąc w psiej misce oraz karmiąc w kocich <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 03 mar 2014, 13:44
autor: Beate
Zazdroszczę Ci kociej gromady :-)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 03 mar 2014, 13:50
autor: Audrey
Przepiękne słodziaki. <serce> <serce> <serce> Ale musicie mieć wesoło w domu :-)