Strona 119 z 431
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 09 cze 2014, 11:14
autor: MoniQ
Pytaj Yolli, jej się też swego czasu Icuś zaróżowił...

Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 09 cze 2014, 11:20
autor: Betuś
MoniQ pisze:Pytaj Yolli, jej się też swego czasu Icuś zaróżowił...

Jezu, teraz to się dopiero zestresowałam <shock>
Już wysłałam zapytanie. Matko Boska...
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 09 cze 2014, 11:46
autor: Becia
A nie położył się gdzieś na kredkach, czy mazakach?
Forreściku, jesteś przepiękny <serce> <serce> <serce>
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 09 cze 2014, 12:12
autor: yamaha
<lol> Nie stresuj sie, to jakas blahostka byla
Cudnie poluje na mufe <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 09 cze 2014, 12:17
autor: AgnieszkaP
Betuś pisze:A oto dowód.
Różowe futro pod pachą Forresta

I skąd się wzięło? Nie mam pojęcia.
Opalił się
Śliczności <serce> Ciekawe skąd ten róż?
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 09 cze 2014, 14:31
autor: Audrey
A truskaweczki nie ukradła kocina? A może komuś spadła i Foruś się na niej położył.
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 09 cze 2014, 16:20
autor: Kasik
Ja bym zapytała dziewczynek, czy nie dekirowaly kotka...
przejrzyj kolorki mazakow...? Nam nadzieję, że nie ma się czym martwić <ok>
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 09 cze 2014, 16:21
autor: Fusiu
Audrey pisze:A truskaweczki nie ukradła kocina? A może komuś spadła i Foruś się na niej położył.
Faktycznie wygląda jak odbarwienie od truskawki.
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 09 cze 2014, 20:03
autor: Betuś
Myślałam, myślałam i chyba wymyśliłam. Widziałam jak wczoraj wieczorem Forrest leżał na stoliku dziewczynek. Oparty był o świecznik zrobiony przez dziewczynki z modeliny. Świecznik pomalowanym był na różowy i czerwony kolor. Myśle, ze futerko mogło ubrudzić mu sie od tego świecznika. Dziwi mnie tylko to, ze kiedy ja pocieralam farbę to nie było śladu na dłoni. Niestety nic innego nie wymyśliłam, wiec upieram sie, ze to wina świecznika.
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 09 cze 2014, 20:06
autor: elwiska3
Znalazłaś winowajcę <mrgreen> możesz być spokojna :-)