Strona 120 z 354
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 03 mar 2014, 13:53
autor: atomeria
Beate, pewnie zazdrościłabyś trochę mniej, gdybyś widziała jak aktualnie wygląda moja podłoga, nawet w godzinę po odkurzaniu <lol>
Kocham te moje futerka, wszystkie cztery (w tym psa), baaaardzo, ale okłaczona podłoga naprawdę czasem mocno mnie... irytuje <mrgreen> Nawet bardziej niż kłaki na ciuchach.
Ale nic to, w piątek zakupiłam furminator (test na Bajzelku przeszedł pozytywnie), a dziś zamówiłam odkurzacz akumulatorowy do doraźnego i szybkiego radzenia sobie z moja irytacją
Audrey, oj tak, takie stadko to masa radości <serce> <serce> <serce> <serce> (ale oczywiście i trosk trochę więcej).
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 03 mar 2014, 13:55
autor: Beate
Ale jak je sobie pomiziasz to pewnie zapominasz o tych kłakach na podłodze? <lol>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 03 mar 2014, 14:53
autor: MoniQ
Kłaki na podłodze to pół biedy, bo faktycznie 5 minut i odkurzone, ale na sofie, na łóżku, na dywaniku w łazience... masakra

No ale jak tu się gniewać na tych roznosicieli kłaków....
U nas Kalisia bawi się podobnie jak Kitka. Czyli wyznacza sobie sama czas i miejsce i wtedy tylko dupka lata w górze

Rzadko się zdarza, żeby chciała się pobawić razem z Mordisiem, on zresztą też woli sam (tzn. ze mną). Tylko w obliczu wędki Bird miękną oboje.
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 03 mar 2014, 14:58
autor: Betuś
atomeria pisze:
Ale nic to, w piątek zakupiłam furminator (test na Bajzelku przeszedł pozytywnie), a dziś zamówiłam odkurzacz akumulatorowy do doraźnego i szybkiego radzenia sobie z moja irytacją
Jestem na tym samym etapie <ok>
Jaki zamowilas ten odkurzacz? Ja oglądam boscha, ale te do 500 zł nie maja szczotki do sierści i nie maja turboszczotki.
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 03 mar 2014, 15:24
autor: Joanna P.
atomeria pisze:Pod puszkową łapką myszka, która wędruje po całym domu i o którą na co dzień dba Kitka, pojąc ją i kąpiąc w psiej misce oraz karmiąc w kocich <mrgreen>
Kituniu

na pierwszy rzut oka widać, że to wypasiona karmą premium mysz <lol>
Świetny team tworzą <zakochana> <zakochana> <zakochana> Jeszcze na Diunkę bym popatrzyła ...
U nas też w kółko: furminator, szczotkowanie, odkurzanie i trawa w donicy <gwiżdże> a w zasadzie marne jej resztki, bo Moomuś zachowuje się jak krowa na pastwisku
Moje koty jedzą dużo trawy w ogrodzie i nigdy nie zaobserwowałam, żeby powodowała u nich odruch wymiotny (w odróżnieniu od psa, u którego taki był zawsze).
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 03 mar 2014, 15:36
autor: Beate
MoniQ pisze:Kłaki na podłodze to pół biedy, bo faktycznie 5 minut i odkurzone
Jak byś miała trzy piętra ciemnych podłóg,ciemne schody, a na nich liliowy podszerstek ,to nie takie 5 minut :-) Ale czego służba nie robi
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 04 mar 2014, 07:58
autor: Sonia
Beate pisze:MoniQ pisze:Kłaki na podłodze to pół biedy, bo faktycznie 5 minut i odkurzone
Jak byś miała trzy piętra ciemnych podłóg,ciemne schody, a na nich liliowy podszerstek ,to nie takie 5 minut :-) Ale czego służba nie robi
Jaki z tego wniosek? <mrgreen> Trzeba kapitalny remont zrobić i wymienić podłogi pod kolor kota <lol>
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 04 mar 2014, 08:04
autor: Fusiu
<rotfl> <rotfl>
Jako właścicielka kremowego wnętrza domu i kremuska, powiem tylko,że w promieniach słońca to aż strach się bać patrzeć na podłogę <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>
Ach te nasze futrzaki

Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 04 mar 2014, 08:37
autor: MoniQ
A ja nie wiem jak to pogodzić, bo mamy podłogi i jasne i ciemne, kota jasnego i kota ciemnego...

Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 04 mar 2014, 08:38
autor: Betuś
MoniQ pisze:A ja nie wiem jak to pogodzić, bo mamy podłogi i jasne i ciemne, kota jasnego i kota ciemnego...

Czyli równowagę masz zachowaną <lol>